Copa del Rey
Fc Barcelona - Real Madryt
Data rozpoczęcia spotkania: 20-04-2011
W środowy wieczór na Estadio Mestalla w Walencji znów dojdzie do starcia odwiecznych rywali. Barcelona zagra z Realem Madyt o Puchar Króla. Ten mecz będzie można obejrzeć na żywo za pośrednictwem bet365. Więc już teraz zarejestruj się u tego bukmachera. Przewidywaliśmy, że Jose Mourinho znów zaskoczy wszystkich i przygotuje coś specjalnego na sobotnie El Clasico. Danie wysmażone przez portugalskiego trenera nie okazało się być może smaczne, ale dość pożywne. Dzięki zmasowanej obronie – grze trójką defensywnych pomocników, jednym z nich był nominalny obrońca Pepe – Realowi udało się wywalczyć remis 1:1. Ten wynik zdeterminowały jednak dwa wydarzenia. Jednym z nich była słabsza niż zwykle forma Davida Villi. Napastnik Dumy Katalonii miał dwie sytuacje, które w normalnych okolicznościach zamieniłby na gole. Nie bez znaczenia dla ostatecznego wyniku było też zejście z boiska kontuzjowanego Carlesa Puyola. Bez doświadczonego obrońcy drużyna Pepa Guardioli zaczęła grać mniej pewnie, choć miała przewagę jednego gracza. Występ Carlesa Puyola w środowym finale Pucharu Króla także stoi pod dużym znakiem zapytania i to może zdeterminować ostateczny rezultat tego starcia. A jaki on będzie? Naszym zdaniem w regulaminowym czasie gry padnie bezbramkowy remis. Dlatego najlepszym typem na ten mecz jest under 2.5. I tak też gramy.
betplatform.com
Nasz typ: 4
Copa del Rey
Real Mallorca - Fc Barcelona
Data rozpoczęcia spotkania: 04-03-2009
Jeszcze dwa tygodnie temu nikt nie wątpił w to, że Barcelona jest faworytem do triumfu w Pucharze Króla. Dodatkowo podopieczni Guardioli wygrali pierwszy mecz z Mallorcą 2:0 i wydawało się, że awans do finału mają w kieszeni. Jednak potem "Bluagrana" popadła w kryzys czego efektem seria czterech meczów bez zwycięstwa. Mallorca z kolei odbiła się od dna i obecnie może pochwalić się passą trzech wygranych z rzędu. Ta zmiana nastrojów w drużynie Gregorio Manzano podniosła też morale zespołu, który buńczucznie zapowiada, że sprawa awansu nadal jest otwarta. Trzeba przyznać, że Barcelona dostarcza im argumentów do tego aby tak sądzić. W niedzielę "Duma Katalonii" prowadziła po pół godzinie z Atletico 2:0 i ostatecznie mecz przegrała. Mając to w pamięci piłkarze Mallorki zrobią wszystko aby sprawić sensację. Jednak muszą pamiętać o jednym. Barcelona to zawsze Barcelona i mimo, że przechodzi kryzys formy nadal jest niesamowicie groźna. Dodatkowo w środę trenerowi Guardioli dojdzie jeszcze jeden atut. A mianowicie do składu wraca kontuzjowany ostatnio Andres Iniesta. Z nim drużyna z Camp Nou może prezentować się zupełnie inaczej. Txiki Begiristain nie widzi innej opcji jak awansu "Blaugrany" do finału Copa del Rey. - Chcę znów widzieć Barceloną w finale Pucharu - krótko stwierdza dyrektor sportowy Barcy. Podobnie myślą również szefowie Mallorki, którzy dobrze pamiętają triumf zespołu w tych rozgrywkach w sezonie 2002/2003. Wtedy to w finale team z ONO Estadi nie dał szans Recreativo wygrywając pewnie 3:0. Barcelona zaś ostatni raz wznosiła puchar 11 lat temu, pokonując w finale... Mallorkę właśnie. Na Estadio Mestalla w regulaminowym czasie gry było 1:1. Dogrywka także nie przyniosła rozstrzygnięcia. Do wyłonienia zwycięscy potrzebne były więc rzuty karne, które lepiej egzekwowali piłkarze Barcy. Czy w środę również zobaczymy serię jedenastek? Na wszelki wypadek zawodnicy Mallorki już trenują ich wykonywanie...
Pierwszy mecz: 2:0 dla Barcelony
Pierwszy mecz: 2:0 dla Barcelony
Sport1.pl
Nasz typ: 1
Copa del Rey
Athletic De Bilbao - Fc Sevilla
Data rozpoczęcia spotkania: 04-03-2009
Joseba Etxeberria zapowiada - jeśli awansujemy do finału wygramy go!. - Pomocnik Basków wybiega więc daleko w przyszłość. Na razie jednak trzeba wyjść na boisko i ten awans wywalczyć. - Środowy mecz pozwoli nam przejść do historii. Musimy wyeliminować Sevillę. Wiem, że nie będzie to łatwe ponieważ jest to bardzo doświadczony przeciwnik - dodaje nie mniej doświadczony gracz Athleticu. Piłkarze z Bilbao czują, że są o krok od czegoś wielkiego. Wiedzą, że do tego by znaleźć się w finale potrzebują skromnego 1:0. Niestety dla fanów Athletic nawet taki wynik może się okazać poza zasięgiem ich pupili. Piłkarze z Baskonii ostatnio nie zachwycają. Nie wygrali już 5 spotkań z rzędu. Co więcej w ostatniej kolejce ligowej ulegli na San Mames właśnie Sevilli, mimo że to oni jako pierwsi strzelili gola. Drużyna z Andaluzji zaś wyraźnie nabiera wiatru w żagle. Team Manolo Jimeneza jest zwycięski w trzech ostatnich meczach i wiele wskazuje na to, że ta passa prędko się nie skończy. Choć jak mówi piłkarskie porzekadło "puchary rządzą się swoimi prawami" i nigdy do końca pewnym swego być nie można. Dodatkowym atutem gości z Ramon Sanchez Pizjuan będzie powrót do składu Luisa Fabiano, który powinien partnerować w ataku rewelecyjnie spisującemu się ostatnio Fredericowi Kanoute. Prezydent Sevilli mówi krótko acz dobitnie. - "Połkniemy Athletic w całości" i awansujemy do finału. Na potwierdzenie słów bossa Sevilli świadczą statystyki. Na 5 ostatnich meczów z drużyną z Andaluzji, Athletic wygrał tylko jeden. Bilans bramek 5:12. Za zespołem z Bilbao przemawia tylko jeden fakt. A mianowicie w gablotach klubu stoi 6 razy więcej replik Pucharu Króla. Baskończycy obok Barcelony są rekordzistami jeśli chodzi o triumfy w tych rozgrywkach i mają ich 24 na koncie. Sevilla może się pochwalić tylko 4 wygranymi. Jednak zawodnicy Jimeneza ostatni raz zwyciężali w 2007 roku. Athletic Bilbao zaś w 1984 czyli 25 lat temu...
Pierwszy mecz: 2:1 dla Sevilli
Pierwszy mecz: 2:1 dla Sevilli
Sport1.pl
Nasz typ: 2
Copa del Rey
Fc Barcelona - Real Mallorca
Data rozpoczęcia spotkania: 05-02-2009
3 stycznia na Camp Nou Mallorca uległa Barcelonie 1:3 ale pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie. Teraz wraca by zmierzyć się z Barcą w rozgrywkach Pucharu Króla. Obu ekipom bardzo zależy na wywalczeniu tego trofeum. Barcelona choć ma w swojej kolekcji aż 24 triumfy to jednak ostatni raz wygrała Puchar Hiszpanii w sezonie 1997/1998. Mallorca triumfowała w Copa del Rey tylko raz. W 2003 roku pokonała Recretivo Huelva 3:0. Te rozgrywki są dla podopiecznych Gregorio Manzano niezwykle istotne także z innego powodu. A mianowice w lidze nie idzie im najlepiej i po 21 kolejkach zajmują ostatnie miejsce w tabeli. W ćwierćfinale piłkarze z Balearów pokonali Betis Sewilla, strzelając w dwóch meczach tylko jedną bramkę, nie tracąc przy tym żadnej. Barca z kolei z wielkimi kłopotami ale rozprawiła się z rywalem zza miedzy, Espanyolem. Pierwszy mecz na Olimpic Lluis Companys zakończył się bezbramkowym remisem. W rewanżu na Camp Nou, "Blaugrana" wygrała tylko 3:2. Ale dla trenera Barcy liczy się cel, a ten został w tym przypadku osiągnięty. Faworytem dwumeczu jest oczywiście "Duma Katalonii". Dodatkowo Mallorca jest przeciwnikiem, który Barcy bardzo pasuje. Na 10 ostatnich spotkań z Mallorcą, "Blaygrana" wygrała aż 9. Trener Guardiola raczej da odpocząć kilku podstawowym graczom i w pierwszym składzie znów zobaczymy Bojana, Busquetsa czy Sylvinho. Ale jak pokazały poprzednie mecze w Pucharze Króla, teoretycznie "drugi garnitur" Barcy i tak jest za silny dla większości rywali.
Sport1.pl
Nasz typ: 1
Copa del Rey
Fc Sevilla - Athletic De Bilbao
Data rozpoczęcia spotkania: 04-02-2009
Jeśli brać pod uwagę sukcesy w Pucharze Króla, Sevilla nie miałaby
szans w starciu z Athletic Bilbao. Baskowie triumfowali w tych
rozgrywkach aż 24-krotnie, podczas gdy drużyna z Andaluzji wygrywała
tylko 4 razy. Jednak statystyka bezpośrednich pojedynków nie jest już
tak dla Athletic korzystna. Sevillla wygrała dziewięć z ostatnich
dziesięciu spotkań z zespołem Bilbao. Co więcej w obecnym sezonie La
Liga rozgromiła drużynę Joaquina Caparrosa aż 4:0. Ale wszystkie te
rezultaty to przeszłość. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. To
"chłopcy" Caparrosa są "w gazie" i pokonują kolejnych rywali, podczas
gdy Sevilla znajduje się w dołku, z którego udało jej się wyjść jedynie
w rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Hiszpanii z Valencią. W meczach
ligowych team Jimeneza gra słabo, czego efektem są dwie porażki z
rzędu. Ale jak wiadomo puchary rządzą się swoimi prawami. Pewnym
pocieszeniem dla trenera gospodarzy środowej potyczki, jest fakt, że do
zdrowia wracają Adriano i Mosquera. Wymienioną dwójkę zobaczymy więc
prawdopodobnie w starciu z Athletic Bilbao. Największym problemem
szkoleniowca Sevilli jest zestawienie linii ataku. Javier Ernesto
Chevanton i Frederic Kanoute są zupełnie bez formy a Luis Fabiano
właśnie wyjechał do Brazylii by tam leczyć kontuzję. Problemy Sevilli z
pewnością cieszą graczy z Bilbao. Oni ze strzelaniem goli problemów nie
mają. Co więcej są znani z tego, że często tracąc pierwsi bramkę i tak
wygrywają. Zwycięstwo na Ramon Sanchez Pizjuan byłoby mile widziane i
znacznie przybliżyło Basków do finału Pucharu Króla.
Sport1.pl
Nasz typ: 2




