London, great britain, doubles group b
Bhupathi M / Mirnyi M - Moodie W / Norman D
Data rozpoczęcia spotkania: 26-11-2010
Obie pary stoczą bezpośredni bój o drugie miejsce w grupie B premiowane
awansem do półfinału. Bhupathi i Mirnyj (nr 3) w końcówce sezonu
osiągnęli świetną formę. Po osiągnięciu finału w Walencji zdobyli tytuł w
Paryżu-Bercy. W całym sezonie 36-letni Hindus i młodszy o trzy lata
Białorusin zaliczyli pięć finałów, w tym cztery w cyklu Masters 1000.
Moodie i Norman (nr 7), którzy debiutują w imprezie kończącej sezon, w
tym roku nie zdobyli żadnego tytułu ani nawet nie zagrali w finale.
Zaliczyli siedem półfinałów, w tym Roland Garros i Wimbledonu oraz w
turnieju z cyklu Masters 1000 w Cincinnati, a także ćwierćfinał US Open.
Obie pary przegrały mecze z Danielem Nestorem i Nenadem Zimonjiciem i
obie pokonały Łukasza Kubota i Olivera Maracha. Naszym zdaniem świetnie
ostatnio grający Bhupathi i Mirnyj, którzy od przyszłego sezonu będą
grali z innym partnerami, pokonają Moodiego i Mirnego osiągając pierwszy
wspólny półfinał imprezy (w 2003 i 2004 roku wygrali po jednym meczu).
betplatform.com
Nasz typ: 1
London, great britain, doubles group b
Nestor D / Zimonjic N - Kubot L / Marach O
Data rozpoczęcia spotkania: 26-11-2010
Dla Kubota i Maracha (nr 5), którzy przegrali dwa spotkania, jest to już
jedynie walka o honorowe pożegnanie się z turniejem. Z kolei Nestor i
Zimonjić (nr 2) po dwóch zwycięstwach mają już zapewniony awans do
półfinału z pierwszego miejsca. Kanadyjczyk i Serb w tym sezonie wygrali
sześć turniejów, w tym Roland Garros i turniej z cyklu Masters 1000 w
Monte Carlo, a także zaliczyli finał Australian Open W październiku
święcili triumf w Wiedniu przerywając serię pięciu miesięcy bez
wygranego turnieju. Kubot i Marach po imponującym otwarciu sezon
(wygrali 14 z 17 spotkań, tytuły w Santiago i Acapulco) w dalszej części
sezonu grali słabiej, choć zanotowali kilka wartościowych wyników (trzy
półfinały w cyklu Masters 1000: Rzym, Cincinnati, Szanghaj,
ćwierćfinały Roland Garros i US Open). W końcówce sezonu osiągnęli
półfinały w Wiedniu i Walencji oraz ćwierćfinał w Paryżu. Naszym zdaniem
Nestor i Zimonjić będą kontynuować zwycięską serię i pokonają Kubota i
Maracha. Kanadyjczyk i Serb po porażce w ubiegłorocznym Australian Open
wygrali z Polakiem i Austriakiem trzy kolejne spotkania (Wimbledon 2009 i
w sezonie 2010 w Madrycie i Roland Garros, bilans setów 7-0). Nestor i
Zimonjić, gdy w 2008 roku wygrali Finały ATP World Tour odnieśli komplet
pięciu zwycięstw.
betplatform.com
Nasz typ: 1
London, great britain, doubles group b
Nestor D / Zimonjic N - Bhupathi M / Mirnyi M
Data rozpoczęcia spotkania: 24-11-2010
36-letni Bhupathi i młodszy o trzy lata Mirnyj (nr 4) trzeci wspólny
występ w Finałach ATP World Tour (wcześniej w 2003 i 2004 roku)
rozpoczęli od pokonania Łukasza Kubota i Olivera Maracha. Doświadczona
para hindusko-białoruska w tym sezonie zaliczyła pięć finałów, w tym
cztery w cyklu Masters 1000. Ostatnie wyniki mocno ich podbudowały:
finał w Walencji i triumf w Paryżu-Bercy. Nestor i Zimonjić (nr 2),
którzy od przyszłego sezonu będą występować z innymi partnerami, w tym
roku osiągnęli 10 finałów (bilans 6-4) zwyciężając m.in. w Roland Garros
i imprezie z cyklu Masters 1000 w Monte Carlo. Finał zaliczyli też w
Australian Open. W pierwszym meczu Kanadyjczyk i Serb pewnie poradzili
sobie z Wesleyem Moodiem i Dickiem Normanem. Naszym zdaniem rewelacyjnie
dysponowanym Bhupathiemu i Mirnemu, ktorym ulegli ostatnio w
Paryżu-Bercy, już rady nie dadzą.
betplatform.com
Nasz typ: 2
London, great britain, doubles group b
Kubot L / Marach O - Moodie W / Norman D
Data rozpoczęcia spotkania: 24-11-2010
Obie pary walczą o przetrwanie. Kubot i Marach (nr 5) w poniedziałek
przegrali z Maheshem Bhupathim i Maksem Mirnym. Moodie i Norman (nr 7)
pokonani zostali przez Daniela Nestora i Nenada Zimonjicia. Dla
reprezentanta RPA i Belga to debiut w Finałach ATP World Tour. Polak i
Austriak uczestniczą w tej imprezie po raz drugi z rzędu. W pierwszych
dwóch miesiącach sezonu zdobyli oni tytuły w San Diego i Acapulco w
sumie wygrywając 14 z 17 spotkań. Później grali bardzo nierówno. Do maja
w żadnej imprezie nie wygrali dwóch spotkań z rzędu, by potem zaliczył
półfinał w Rzymie i ćwierćfinał Roland Garros. Drugi wielkoszlemowy
ćwierćfinał osiągnęli w US Open. Och ostatnie wyniki to półfinały w
Szanghaju i Walencji oraz ćwierćfinał w Paryżu-Bercy. Dick i Norman
kwalifikację na londyńskie Finały zawdzięczają regularności, nie
wystąpili w żadnym finale, ale zaliczyli siedem półfinałów, w tym Roland
Garros i Wimbledonu oraz ćwierćfinał US Open. Będzie to trzecie
tegoroczne spotkanie obu par, w Monte Carlo lepsi byli reprezentant RPA i
Belg, w Walencji górą byli Polak i Austriak. W obu meczach o końcowym
wyniku decydował super tie break. Naszym zdaniem bardziej zgrani Kubot i
Marach tym razem łatwo poradzą sobie z Moodiem i Normanem.
betplatform.com
Nasz typ: 1
London, great britain, doubles group b
Nestor D / Zimonjic N - Moodie W / Norman D
Data rozpoczęcia spotkania: 22-11-2010
Nestor i Zimonjić (nr 2) w tym roku zaliczyli 10 finałów cztery z nich
wygrywając. Triumfowali m.in. w Roland Garros i turnieju z cyklu Masters
1000 w Monte Carlo. Doszli też do finału Australian Open. Pod koniec
października zwyciężyli w Wiedniu, a w dwóch ostatnich turniejach
zanotowali finał w Bazylei i ćwierćfinał w Paryżu-Bercy. Dla Moodiego i
Normana (nr 8) to debiut w Finałach ATP World Tour. Reprezentant RPA i
Belg w tym sezonie nie wystąpili w żadnym finale, za to zaliczyli siedem
półfinałów, w tym w Roland Garros i Wimbledonie oraz ćwierćfinał US
Open. W ostatnich dwóch miesiącach najlepiej wypadli w Metz i
Sztokholmie w obu turniejach osiągając półfinał. Naszym zdaniem Nestor i
Zimonjić łatwo poradzą sobie z Moodiem i Normanem. Kanadyjczyk i Serb
wygrali wszystkie trzy dotychczasowe spotkania z tą parą (dwa w tym
sezonie, Monte Carlo i Roland Garros) tracąc w sumie 13 gemów.
betplatform.com
Nasz typ: 1
London, great britain, doubles group b
Bhupathi M / Mirnyi M - Kubot L / Marach O
Data rozpoczęcia spotkania: 22-11-2010
Kubot i Marach (nr 5) mieli imponujące otwarcie sezonu, gdy zdobyli
tytuły w San Diego i Acapulco oraz zaliczyli finał w Costa do Sauipe.
Potem grali w kratkę, aż do maja nie wygrali dwóch spotkań z rzędu, by w
Rzymie osiągnąć półfinał. Ich ostatnie wyniki to półfinały w Szanghaju i
Walencji oraz ćwierćfinał w Paryżu-Bercy. W Wielkich Szlemach najlepiej
wypadli w Roland Garros i US Open (ćwierćfinał). Weterani Bhupathi i
Mirnyj (nr 3) w tym roku wystąpili w pięciu finałach, w tym w czterech w
cyklu Masters 1000. W końcówce sezonu osiągnęli świetną formę osiągając
finał w Walencji i triumfując w Paryżu-Bercy. Naszym zdaniem Kubot i
Marach nie dadzą rady 36-letniemu Bhupathiemu i młodszemu o trzy lata
Mirnemu, przegrali z nimi w tym sezonie dwa z trzech spotkań, w tym to
ostatnie rozegrane na początku listopada w turnieju halowym w Walencji.
betplatform.com
Nasz typ: 1
London, great britain, doubles group b
Bryan B / Bryan M - Kubot L / Marach O
Data rozpoczęcia spotkania: 27-11-2009
Kubot i Marach, którzy wygrali dwa pierwsze spotkania, by zapewnić sobie prawo gry w półfinale powinni wygrać seta ze słynnymi amerykańskimi bliźniakami. Jeżeli jednak w pierwszym spotkaniu Dlouhy i Paes pokonają Mirnego i Rama to wtedy polsko-austriacka para zagra w półfinale bez względu na wynik ich ostatniego pojedynku. Bracia Bryanowie też jednak walczą o miejsce w najlepszej czwórce, więc zapowiada się ciężki bój. Kubot i Marach mieli jednak twardą przeprawą z Mirnym i Ramem, których pokonali w super tiebreaku broniąc po drodze trzech piłek meczowych. Taki bój z pewnością jeszcze bardziej utwierdził ich w przekonaniu, że w Londynie stać ich na wszystko. Bracia Bryanowi to dwukrotni triumfatorzy imprezy kończącej sezon (2003, 2004) oraz finaliści z ubiegłego sezonu. Kubot i Marach oczywiście debiutują w tej imprezie. Polak i Austriak w tym sezonie wygrali trzy turnieje oraz osiągnęli półfinał Australian Open i ćwierćfinał Wimbledonu. Bracia Bryanowie sezon rozpoczęli od wygrania turnieju w Sydney i Australian Open, potem triumfowali jeszcze w czterech innych turniejach, ale w żadnym rangi Masters.. Stawiamy na 31-letnich braci Bryanów, którzy w tym sezonie pokonali Kubota i Maracha trzy razy: w kwietniu w Barcelonie (6:1, 6:2) oraz w sierpniu w Montrealu (6:0, 6:3), a potem w super tiebreaku w Cincinnati, mimo że pierwszego seta przegrali do zera Amerykanie imprezy kończącej sezon jeszcze nigdy nie zakończyli bez choćby jednego zwycięstwa. Na sześć startów tylko dwa razy odpadali po fazie grupowej, w tym w debiucie w 2002 roku, gdy nie mieli szczęścia (wygrali dwa spotkania, ale to nie wystarczyło do awansu). Naszym zdaniem Polak i Austriak znowu przegrają w super tiebreaku i tym samym awansują do półfinału.
betplatform.com
Nasz typ: 1
London, great britain, doubles group b
Dlouhy L / Paes L - Mirnyi M / Ram A
Data rozpoczęcia spotkania: 27-11-2009
Dlouhy i Paes przegrali dwa pierwsze spotkania i walczą już jedynie o honor. Mirnyj i Ram odnosząc drugie zwycięstwo mają szanse zagrać w półfinale. Białorusin i Izraelczyk w tym sezonie osiągnęli półfinał US Open oraz wygrali turniej w Miami. Dlouhy i Paes wygrali French Open i US Open. Jednak po triumfie na Flushing Meadows wystąpili jeszcze tylko w Paryżu, gdzie odpadli już po pierwszym meczu. Czech i Hindus po raz drugi występują wspólnie w Turnieju Mistrzów i ponieśli pięć porażek. Ram w Turnieju Mistrzów gra po raz trzeci i ma nadzieję, że po raz pierwszy uda mu się wyjść z grupy. Mirnyj to triumfator tej imprezy z 2006 roku w parze z Jonasem Bjorkmanem. Stawiamy na Białorusina i Izraelczyka, który od początku turnieju prezentują bardzo dobrą formę. Najpierw pokonali braci Bryanów, a potem po bardzo dobrym meczu ulegli Kubotowi i Marachowi nie wykorzystując trzech piłek meczowych.
betplatform.com
Nasz typ: 2
London, great britain, doubles group b
Bryan B / Bryan M - Dlouhy L / Paes L
Data rozpoczęcia spotkania: 25-11-2009
Bracia Bryanowie, od wielu lat jedni z najlepszych deblistów na świecie, w pierwszym spotkaniu przegrali z Białorusinem Mirnym i Izraelczykiem Ramem. Z Dlouhym i Paesem z kolei uporali się Kubot i Marach. Dla obu par jest zatem mecz o uratowanie szans na wyjście z grupy. Bracia Bryanowie w tym roku wygrali Australian Open oraz pięć innych turniejów, ale żadnego rangi Masters. Dluhy i Paes za to zdobyli tylko dwa tytuły, ale za to te najważniejsze (French Open, US Open). Bracia Bryanowie to triumfatorzy imprezy kończącej sezon z lat 2003-2004 i finaliści z ubiegłego sezonu. 26-letni Dlouhy i starszy o 10 lat Paes przed rokiem po raz pierwszy wystąpili w niej wspólnie i ponieśli trzy porażki w fazie grupowej. Wcześniej Czech nie wyszedł także z grupy w 2007 roku w parze z rodakiem Pavlem Viznerem. Paes to czterokrotny finalista Turnieju Mistrzów z lat 1997, 1999 i 2000 w parze z Maheshem Bhupathim oraz z 2005 roku w parze z Nenadem Zimonjicem. Stawiamy na braci Bryanów, którzy wygrali trzy z dotychczasowych czterech spotkań z Dlouhym i Paesem, w tym dwa w 2009 roku.
betplatform.com
Nasz typ: 1
London, great britain, doubles group b
Kubot L / Marach O - Mirnyi M / Ram A
Data rozpoczęcia spotkania: 25-11-2009
Obie pary wygrały swoje pierwsze spotkania. Kubot i Marach pokonali Czecha Dlouhyego i Hindusa Paesa, a Mirnyj i Ram rozprawili się z braćmi Bryanami. Polak i Austriak w tym sezonie osiągnęli półfinał Australian Open i ćwierćfinał Wimbledonu oraz wygrali trzy turnieje (Casablanca, Belgrad, Wiedeń). Mirnyj i Ram to z kolei półfinaliści US Open oraz zwycięzcy w Miami. Przez cały sezon grali oni nierówno, z ośmiu turniejów odpadli po pierwszym meczu, w tym z French Open i dwóch ostatnich turniejów w sezonie zasadniczym (Bazylea, Paryż). Ram w imprezie kończącej sezon gra po raz trzeci i ma szansę po raz pierwszy wyjść z grupy. Mirnyj z kolei wygrał ten turniej w 2006 roku w parze z Jonasem Bjorkmanem. Kubot i Marach debiutują w Turnieju Mistrzów. Stawiamy na Polaka i Austriaka, którym przez cały sezon w pierwszej rundzie zdarzyło się odpaść tylko cztery razy. Przez cały sezon prezentowali oni bardzo równą formę i w ciągu kilku miesięcy stali się parą groźną dla najlepszych.
betplatform.com
Nasz typ: 1




