Montreal, canada, qualifying
Golubev, Andrey - Levine, Jesse
Data rozpoczęcia spotkania: 09-08-2009
Niespełna 22-letni Levin (ATP 122) w trzech ostatnich turniejach zaprezentował równą formę. W Wimbledonie jako kwalifikant doszedł do trzeciej rundy eliminując po drodze Marata Safina. Następnie w Newport osiągnął pierwszy ćwierćfinał w sezonie pokonując groźnego Niemca Philipa Petzschnera. Kolejne dwa turnieje w Indianapolis (zaczynał od kwalifikacji) i Los Angeles kończył na drugiej rundzie. Fani Amerykanina mogą mieć powody do zadowolenia, bo w pierwszej części sezonu albo odpadał w kwalifikacjach albo kończył swoje starty w ATP World Tour na pierwszej rundzie. Stawiamy na Levinea, który ma szansę po raz drugi przebić się przez kwalifikacji w kanadyjskim turnieju. Jego szanse rosną, bo forma Gołubiewa (ATP 64) od dłuższego czasu jest mizerna. Aż do sześciu turniejów w tym sezonie w ogóle się nie zakwalifikował, a z siedmiu, w tym z trzech ostatnich odpadał w pierwszej rundzie. To, że ostatnio doszedł do finału challengera wcale nie musi być oznaką wzrostu formy, tym bardziej że osiągnął go pod koniec lipca we włoskim Recenati, gdzie grał z Włochami, Szwajcarami i Belgiem, tenisistami spoza czołowej 100. Poza tym reprezentant Kazachstanu w maju doszedł do półfinału challengera w Bordeaux i nie pomogło mu to przygotować formy na French Open.
betplatform.com
Nasz typ: 2
Montreal, canada, qualifying
Hernych, Jan - De Chaunac, Sebastien
Data rozpoczęcia spotkania: 09-08-2009
Ci dwaj tenisiści mieli okazję mierzyć się dwukrotnie: w 2005 roku w Waszyngtonie i w 2008 roku w kwalifikacjach do turnieju w Stuttgarcie. Oba spotkania wygrał 30-letni dziś Hernych (ATP 81). Blisko 32-letni de Chaunac (ATP 181) w tym sezonie spisuje się naprawdę przyzwoicie. W Australian Open przebrnął kwalifikacje i w pierwszej rundzie pokonał Stevea Darcisa. W drugiej rundzie żadnych szans nie dał mu James Blake. Następnie Francuz również jako kwalifikant doszedł do ćwierćfinału turnieju w Johannesburgu pokonując po drodze Marcela Granollersa. Z kolei Hernych w tym sezonie spisuje się fatalnie. Jedyny dobry start zanotował w Zagrzebiu, gdzie doszedł do półfinału. Aż z 11 na 17 rozegranych turniejów odpadał w pierwszej rundzie, a poza Zagrzebiem w żadnym nie wygrał dwóch kolejnych spotkań. Stawiamy na de Chaunaca, któremu udało się przebrną kwalifikacje do dwóch turniejów na amerykańskich kortach ziemnych. Przed kilkoma dniami w Waszyngtonie poszedł za ciosem i w turnieju głównym pokonał solidnego Denisa Istomina i rozstawionego z numerem 14 Dmitrija Tursunowa. Dopiero w trzeciej rundzie nie dał rady późniejszemu półfinaliście Johnowi Isnerowi.
betplatform.com
Nasz typ: 2




