Wichniarek czy Żurawski?
Po latach spędzonych w zagranicznych klubach na powrót do rodzimej Ekstraklasy zdecydowali się Maciej Żurawski oraz Artur Wichniarek.
Powrócili oni do zespołów, w których przed latami występowali. Wichniarek do
Lecha Poznań, a Żuraw do Wisły Kraków. Który z nich będzie większym
wzmocnieniem dla swojego klubu?
Wichniarek po wyjeździe z Polski grał w Arminii
Bielefeld, Hercie Berlin, a potem jeszcze raz w Arminii i znów w Hercie
zanim zdecydował się na powrót do ojczyzny. Strzelił w tym czasie 87
bramek w 275 ligowych występach, co daje średnią nieco ponad 0,3 bramki
na mecz.
Żurawski strzelił 45 goli w 116 występach ligowych, co
daje średnią prawie 0,4 gola na mecz, a więc bardzo zbliżoną do
Wichniarka. W tym czasie grał w Celtiku Glasgow, Larisie i Omonii
Nikozja. Teraz po powrocie do Wisły Kraków wszyscy mają nadzieję na
podobne występu, co w latach 1999-2005, gdy zdobył w 153 meczach aż 101
bramek.
Teraz obaj staną naprzeciw siebie w walce o tytuł
Mistrza Polski. Ich drużyny uważane są za największych faworytów do
tego tytułu. Nic dziwnego - w końcu to mistrz i wicemistrz kraju. A
który z nich okaże się skuteczniejszy? Bukmacherzy Betsafe ocenili
szanse zawodników i ich zdaniem więcej bramek strzeli Wichniarek. Każda
złotówka postawiona na to zdarzenie może dać 1,50 złotego zysku. Kurs na
Żurawskiego, to 2,40. Zapowiada się zatem ciekawy pojedynek, a my
żałujemy tylko, że nie doszedł do skutku inny wielki powrót do
Ekstraklasy - Michała Żewłakowa do Polonii Warszawa. Ale interesująco
będzie również w wewnętrznym pojedynku dwóch piłkarzy Legii. Byłego
króla strzelców Takesura Chinyamy i nowej gwiazdy, Brune Mezengi. Tu
szanse wedlug Betsafe są równe i kurs wynosi 1,85. Czy słusznie?
Te
i wiele więcej ciekawych kursów znajdziecie tutaj.





Dodaj swój komentarz