Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem założenia takiego tematu, w którym opisałbym pewne zasady i argumenty, którymi kieruję się typując tą dyscypline sportu. Jak bowiem wie pewnie każdy kto próbował zmierzyc się z przewidywaniem meczy tego szlachetnego sportu wie ze doświadczenia nabyte podczas typowania piłki nożnej, czym zajmuję się większośc typerów, okazują się nic nie warte, gdzy przystępujemy do obstawienia meczy tenisa. Ta dyscyplina bowiem rządzi się własnymi prawami, co dla niektórych jest wadą, jednak po głębszym zapoznaniu się z nią mozna osiągać zyski większe niż z piłki nożnej, przy okazji cieszac sie pięknem tego sportu.
Na samym początku zaznaczam, że bynajmniej nie uważam się za eksperta czy profesjonalistę w tej dziedzinie i nie twierdzę ze odkryłem Amerykę, nawet w Polsce są na pewno dziesiątki ludzi bardziej w temacie ode mnie, po prostu chciałem się podzielić z tym forum pewnymi wskazówkami, które na pewno ułatwią metodologię typowania tenisa.
Przedstawię w kilku punktach poszczególne aspekty typowania.
1)Wybór bukmachera
To ogromnie ważny punkt od którego musiamy zacząć.
W dzisiejszych czasach, prawie każda firma bukmacherska ma w swojej ofercie spotkania tenisa. Jednak poszczególne buki różnią się zasadami dotyczącymi tej dyscypliny.
a) Krecz Podstawową różnicą jest zasada rozliczenia meczu po kreczu jednego z zawodników. Krecz to poddanie gry spowodowane najczęsciej kontuzją. Rózne firmy inaczej reagują na tą sytuację. Niekóre anuluja zakłady, inne stosują regułe 1 seta, 1 piłki czy 2 setów.
Tabelka zawierająca rozpiskę rozliczania kreczu u wszystkich najpopularniejszych bukmacherów:
http://tennisbios.com/view/tennis-bookmakers
Wybór firmy jest przydatny, bo gdy np gracz wraca po kontuzji i nie jesteśmy w 100% pewni jego stanu zdrowia, lepiej postawić w firmie dającej zwrot w razie kreczu.
W odwotnej sytuacji, gdy gramy na outsidera w meczu z mocniejszym rywalem, który odniósł lekką kontuzję, lepiej zagrać w firmie preferującej zasadę 1 piłki. Walkower przeciwnika da nam kasę, mimo że mecz się nie skonczył.
Zazwyczaj jednak korzystniejsza jest gra w buku dającym zwrot przy kreczu, tak jest po prostu bezpieczniej.
b) Kursy
Tu panuje sporo różnorodność. Wszystko zależy od marży nałożonej przez bukmachera. Z mojego punktu widzenia najgorszym miejscem do typowania tenisa jest zdecydowanie Bet-at-home. Dzieje się tak z 2 powodów: ogromna marża, brak zakładów live. Już Interwetten z taką samą wielka marżą jest lepsze, bo przysypiają z pilnowaniem kursów i w sytuacji gdy w meczu jest faworyt w okolicach 1,40- 1,65 bardzo często oni mają najwyzszy kurs. Jeśli jednak nie chcemy wspierać niemieckiego dziadostwa i później borykać sie z wypłatą, najlepsze będą: Pinnacle Sports, Betsafe, Bet365 i Betsson i oczywiście Betfair. Oni zawsze przodują jeśli chodzi o kursy. Generalnie firma ma porządne kursy jeśli przy równych szansach dla zawodników wystawia kursy przynajmniej 1,88 - 1,88. Oczywiście im wyżej tym lepej dla nas.
c) Oferta
Naturalnie w tenisie można obstawiać nie tylko wygraną zawodnika 1 lub 2. Porządne firmy oferują nam cała masę zakładów pobocznych.
Najbardziej przydatne z nich to:
-under/over gemowy - jeśli czujemy że będzie wyrównany mecz a linia względnie niska warto spróbować na over i vice versa.
- handicap gemowy - przydatny szczególnie jeśli spotkanie ma zdecydowanego faworyta, a wg nas będzie bardziej zacięte. Przykład? Ostatni finał Nadal - Federer. Buki wystawiły na Nadala kurs 1,35 i handicap 4,5 gema. Oznaczało to, że grajac +4,5 na Feda nawet przy wyniku 6:4 6:4 dla Rafy cieszymy się z wygranego zakłądu. W rzeczywistości wynik był dokładnie odwrotny, 6:4 6:4 dla Fedexa, ale to już temat na później.
-handicap +1,5 seta. Różni się on od hc gemowego tym, że nasz faworyt przystępuje do meczu z przewagą 1 seta i wystarczy nam tylko 1 set do wygrania kuponu. Warto grać tak przeciw zawodnikom którzy lubią przespać początek meczu i przez to przegrać 1 set, np Andreasa Seppiego.
- kto wygra 1 seta. podobnie jak wyżej, dobrze wchodzący w mecz zawodnicy, którzy poznali już nawierzchnię, powinni być brani pod uwagę.
d) Oferta live
Przydatna rzecz, czasem gdy oglądamy mecz, którego wcześniej nie zagraliśmy faworyt jest dla nas jasny, warto wtedy mieć pod ręką ofertę live. W przypadku gdy naszemu graczowie nie idzie, zawsze można w ten sposób zminimalizować straty, choć o tym jeszcze będzie.
e) Róznorodność
To akurat zasada dotycząca typowania każdej dziedziny sportu. Nie wolno grać tylko w 1 firmie!
Chcąc osiągnąc zysk nalezy trzymać kasę przynajmniej w 3 firmach, optymalna liczba to wg mnie 5,6. Dlaczego? Różnica kursów. Wybieramy zawsze tam gdzie jest dla nas najkorzystniejszy grajac na jak największe value w naszej ocenie.
To jest część pierwsza, naturalnie będą kolejne. Jesli macie jakieś uwagi proszę o podawanie ich w tym temacie.
Offline
Swietnie - czekałem na taki temat.
- tak jak napisałeś typowanie tenisa to zupełnie inna bajka niz piłka nożna.
- ja nie bardzo tym sportem się zajmowałem, bo naprawdę w tenisie trzeba sporo wiedzieć i tylko same statystyki niewiele nam dadzą, a nie sposób być we wszystkim dobrze obeznanym.
- mam nadzieję, że znajdzie się na tym forum kilku znawców tego sportu i poprowadzą tematy na tyle merytoryczne, że inni też zaczną rozumieć ten sport oczywiście od strony bukmacherskiej.
Będę miał wiele pytań, ale poczekam na esencję wiedzy i dopiero wtedy będę się dopytywał.
Offline
2 Gracze i specyfika sportu
Skoro już wybraliśmy odpowiednią firmę do gry, warto teraz głebiej wejśc w swiatek tenisa. W odróżnieniu od piłki nożnej, gdzie w trakcie zabawy będą się nam przewijały setki nazwisk w dziesiątkach klubów, tutaj będziemy zajmowali się tylko (albo aż) około 100-150 tenisistami z górnej częsci rankingu ATP.
ATP napisałem z premedytacją. Moje zdanie jest jednoznaczne: nigdy, ale to naprawdę nikdy nikt nie przekona mnie do postawienia więcej niż 2 zł na jakiklowiek mecz WTA. Wg mnie kobiecy tenis to parodia sportu, zabawa niewarta zachodu, a tym bardziej inwestowania w to pieniędzy. Pomijajac już typowo fizyczny mankament zwiazany z tym, że u kobiet ehh, jakby to nazwać, "forma dnia" jest bardzo rozchwiana, to zdecydowana wiekszosć z nich ma po prostu problemy z głową i nie powinna się zajmować profesjonalnym sportem, gdzyż ich podejście do jakby nie patrzeć zawodu jest nieprofesjonalne. Żebym nie wyszedł na męską szowinistyczna świnie, taki pogląd panuje wśród zdecydowanej większości ludzi inwestujących w to większą kasę. Zachodni typerzy nie zajmują sie z reguły typowaniem WTA, uznając to za wróżenie z fusów.
Jeśli jakaś przedstawicielka płci pięknej to przeczyta (w co wątpię) i poczuje sie urażona, z góry przepraszam, takie jest po prostu moje zdanie. Zresztą nawet ogladanie WTA mozna traktować wyłącznie w kategoriach estetycznych, bo ciekawej gry i efektownych zagrań raczej nie sposób tam się doszukać.
Wracając jednak do meritum, zawodowych tenisistów możemy podzielić wg kilku kryteriów. Najważniejszym wg mnie jest nawierzchnia, którą preferują.
Nawierzchnia
Generalnie mamy 3 typy nawierzchni:
clay (mączka, nawierzchnia ziemna) najwolniejsza z nawierchni. Serwis odgrywa tu najmniejszą rolę, zdecydowanie bardziej liczy się regularność i technika. Najwolniewjszy clay jest na kortach Monte Carlo. Jest to moja ulubiona nawierzchnia, pozwala na długie wymiany, tzw rallies, a wolniej odbijająca sie piłka pozwala na techniczne sztuczki, takie jak drop szoty (skrót podania poprzez zagranie jej tak aby spadła tuż za siatką), slajsy, topsiny (zagrania podkręcające piłkę).
Na clayu liczy się też siłą uderzenia, bo w przeciwnym wypadku gracz po drugiej stronie zdoła zawsze zdązyć do piłki.
Typowymi graczami clayowymi są Hiszpanie, gdyż taki rodzaj kortów występuje u nich najczęsciej i na takich się po prostu nauczyli grać. Oczywiście królem clayu jest Rafael Nadal, sukcesy odnoszą też tacy gracze jak Novak Djokovic, Nikolaj Dawidienko, David Ferrer, Vernando Verdasco, Juan Monaco....
hard
Czyli nawierzchnia twarda. Szybka, gracze preferujący ją opierają swoją grę na serwisie, gdyż dysponując odpowiednio mocnym i precyzyjnym serwisem są w stanie "nabić" po kilkanaście asów na mecz, nie bojąc się o stratę podania. Wymiany są w miarę krótkie, gracze często idą do siatki by zaatakować agresywnym uderzeniem w róg kortu lub mijanką. Oczywiście hard hardowi nierówny, np nawierzchnia w Indian Wells jest stosunkowo wolna, nie rózni się zbytnio od szybszych kortów ziemnych. Domena Amerykanów, masa turniejów na hardzie odnywa sie w USA (m.in. Miami, Indian Wells, Houston, Los Angeles, Newport i oczywiście US Open na Flushing Meadows w Nowym Jorku). Na własnych amerykanskich smieciach sukcesy usiłuja odnosić Andy Roddick, ale też Sam Querrey, Mardy Fish, James Blake i tym podobni.
trawa
Jeszcze szybsza od hardu, piłka odbija się szybko i nisko, ważna rolę ogrywa serwis, najlepiej sobie tutaj radzą gracze preferujący styl serve&volley (czyli po polsku zaserwuj mocno i leć bezmyślnie do siatki, może przeciwnik zagra wprost na ciebie
) Prawie wyłącznie w Wielkiej Brytanii, symbolem sezonu trawiastego jest Wimbledon.
Gracze
Podział graczy wynika wprost z podziału nawierchni. Podstawowe grupy to:
Counterpunchers, czyli przebijacze, przez "fanów" nazywani garnkotłukami. Opierają swoją grę na precyzji i zmuszeniu rywala do błedu po długiej wymianie. Gracze defensywni, tacy jak Montanes, Gil, Ferrer itp. Najlepsze wyniki mają na clayu.
Hardhitters - gracze z mocnym uderzeniem kończącym, grajacy ryzykownie, efektownie, na zasadzie "przyp%#olę, uda sie albo nie". przykładem jest Juan Martin del Potro.
Big serwers - to chyba jasne, im lepszy serwis tym gorsza technika. Nabardziej jaskrawym przykładem jest Sam Querrey. Zazwyczaj wysocy, serwujący grubo ponad 200km/h, w wymianach zwykle nieporadni.
Gracze uniwersalni - w dobie ujednolicania prędkościa nawierzchni tacy mają najłatwiej , poradzą sobie wszędzie. Większość graczy ATP, przykładem niech będzie Phillipp Kohlschreiber.
Typując mecz zawsze warto wiedzieć na jakiej jest rozgrywany nawierzchni. Ma to ogromne znaczenie, gracz czujący się pewnie np na clayu może nie czuc, szczególnie w pierweszej rundzie turnieju, szybkiej nawierzchni. Oczywiście z czasem gracze "przekwalifikowują sie", uczą się gry na każdej nawierzchni. Najbardziej jaskrawym tego przykładem jest fakt, że tamtegorocznym zwycieżcą Wimbledonu jest Rafael Nadal, człowiek który jeszcze kilka lat temu na szybkich nawierzchniach nie był w stanie osiągnąć sukcesów mimo niewątpliwej dominacji na mączce.
Kalendarz ATP
Istnieje kilka rang turniejów, wiązą się one z określoną liczbą punktów do zdobycia. 
W skrócie, za wygranie Szlema dostaje się 2000 pkt, za Masersa 1000 itd. Na podstawie liczby punktów jest ustalany ranking. Dlatego czasem mówi się że np w Madycie gracz X broni 360 punktów, bo doszedł do półfinału. Oczywiście im wyższej rangi turniej tym zawodnicy bardziej się na niego mobilizują, Szlema nikt nie odpuści, Masersa też raczej nie. Na turnieje niższe, tzn 500 i 250 ścisła czołówka raczej sie nie wybiera, bo po prostu nie warto. Federer, Nadal itp wolą skupić się wtedy na przygotowaniach do poważnych eventów. Oczywiście zdarzają sie wyjątki, ostatnio nr.3 Novak Djokovic zagrał na 250-tce w Belgradzie, ale to jedyny turniej w jego ojczyźnie, więc zrozumiałe ze chciał się pokazać kibicom.
Im niższej rangi turniej, tym więcej wałków i dziwnych wyników. Wynika to z braku motywacji, traktowania turnieju jako swoistej rozgrzewki przed ważniejszym turniejem, lub wręcz przeciwnie, dużej motywacji słabszych graczy, którzy np grają u siebie i wiedzą że tylko tu mają szansę zdobyć trochę punktów.
Na podstawie miesc w rankingu tworzona jest drabinka turbieju, tak że już na początku każdy wie z kim potencjalnie może się zmierzyc w kolejnych rundach. Dla niżej sklasyfikowanych graczy szansą na dostanie się do rankingu są kwalifikacje lub tzw "dzika karta".
Wnioski:
-warto grać na zawodników którzy rok wcześniej zaszli daleko w danym turnieju, bo muszą bronić punktów i napewno sie zmobilizują
-w niższych turniejach warto rozważać grę outsiderów
-pierwsze rundy 250-tek i challengerów są zwykle zródłem niespodzianek (gracze wracający po kontuzji, szukanie formy przez lepszych zawodników, rodzina Davidienki siedząca z laptopem na trybunach i obstawiająca live
)
-warto grać na zawodników u siebie (np Federer w Bazylei)
Ostatnio edytowany przez gr3gor (2009-05-19 23:32:42)
Offline
Sam pozycja w rankingu nie powinna być jakimś ważnym motywem postawienia na konkretnego gracza, może być wręcz myląca. Ale już h2h może być ważnym czynnikiem, świadczącym o tym, że graczowi X styl gracza Y po prostu nie lezy i zawsze ma z nim problemy. Należy jednak uważać na 2 rzeczy: na jakich nawierzchniach odbyły sie poprzednie mecze i jaki minął od tego czas. Jeśli 2 zawodnicy spotkali sie na takiej samej nawierzchni w tym roku lub w poprzednim, wynik może nam dac do myślenia. Jeśli jednak było to 6 lat temu, nie warto sobie zawracać głowy.
Bardzo natomiast ważna jest aktualna forma. Dobrze jest samemu oglądac mecze, widzi się wtedy czy gracz czuje grę, czy jest w dobrej formie wytrzymałościowej i psychicznej. Nie warto grać na zawodnika który dzien wcześniej grał 3 godzinna batalię, bo nawet najlepszy organizm może na drugi dzien odmówić posłuszeństwa.
Wrócę do meczu Federer - Nadal. Jak wiadomo, aż do Madrytu Roger nigdy nie pokonał Nadala na clayu. Dopiero teraz mu się udało. Dlaczego? Między innymi dlatego że dzien wcześniej Rafa spędził 4 godz. 6 minut na korcie męcząc sie niemiłosiernie z grającym prawie mecz życia Djokovicem i zostawił płuca na korcie. Wobec dobrze dysponowanego Federera, który zna słabe strony Nadala jak własna kieszeń po prostu nie miał już sił.
Ostatnio edytowany przez gr3gor (2009-05-19 23:34:19)
Offline
Statystyki
Gdy wejdziemy na główną strone ATP http://www.atpworldtour.com/tennis/1/en/home/ ukaże nam się kilka ciekawych rzeczy.
Na początek wejdźmy w zakładkę Players. Tu możemy dowiedzieć się całkiem sporo o każdym z graczy touru, za przykład weźmy Vernando Verdasco:
http://www.atpworldtour.com/tennis/3/en … umber=V306
Oprócz mniej istotnych rzeczy typu ile zarobił na korcie albo w co się na mecze chłopaczyna ubiera, mamy tu całkiem sporo ważnych z typerskiego punktu widzenia szczegółów. Warto np zwrócić uwagę na to że jest leworęczny, niektórzy gracze nie lubią mieć leworęcznych rywali, sami "mańkuci" też inaczej grają (forehand staje się backhandem, przez co trudniejsze dla nich są piłki w środek kortu niż te na boki).
W rubryce "player activity" mamy rzecz najważniejszą: ostatnie mecze Nando i wszystkie ich szczegóły. Wbrew pozorom na podstawie tych statystyk można całkiem dużo wywnioskować jeśli się w ostatnim czasie danego gracza nie widziało.
Czytamy więc dla przykładu o jego ostatnim meczu z Juanem Carlosem Ferrero (notabene Ferrero to chyba jedyny Hiszpan, który woli hard od clayu i na nim osiąga lepsze wyniki - warto wiedzieć).
Tak więc:
Aces - wiadomo, liczba asów serwisowych, jako że mecz był na dośc wolnej madryciej cegle stosunkowo niska
Double faults - podwójne błędy serwisowe
potem statystyki dot. skuteczności serwisu, też ważne, zwłaszcza na szybszych nawierzchniach
Return points won - punkty dobyte przy serwisie przeciwnika
Dzięki tym statystykom mozna dowiedzieć się o formie serwisowej i po częsci returnowej gracza.
W zakładce "Carrer match record" można sprawdzić jak prezentuje się nasz gracz na poszczególnych nawierzchniach.
Jednak tak jak mówiłem wcześniej, statystyki to nie wszystko i wypada danego gracza widzieć choć raz w zyciu na oczy by móc uzmysłowić sobie jak jego styl wypadłby w pojedynku z rywalem.
Ostatnia forma, sprawnośc fizyczna, elementy gry w których nasz zawodnik może przeważać nad rywalem to chyba najważniejsze rzeczy do uwzględnienia przy typowaniu.
Woof jeśli masz jakiekolwiek pytania to pisz śmiało, tak będzie łątwiej niż gdybym miał pisać wypracowania
Ta sugestia dotyczy również pozostałych userów, zapraszam do dyskusji.
Pozostałe kwestie: value w typowaniu tenisa, jak wyjść na plus w długim okresie oraz grę live postaram się opisać jutro.
P.S. Mam nadzieję że ktoś to wogóle przeczyta 
Offline
Czytają, czytają, a jszcze wielu nie zauważyło tego tematu.
Co do pytać to jak narazie trafiasz w samo sedno i nie będę mącił w temacie.
Jak na razie rozwiałeś moje wątpliwości co do gry Pań i moje zdanie jest podobne jeżeli chodzi o obstawianie, a popatrzeć można, bo jeżeli nawet nie grają bardzo finezyjnie to można doszukać się wielu innych ciekawych walorów.
Offline
Poszukiwanie value
Na pewno podstawową zasadą przy typowaniu meczy tenisowych jest unikanie gry niskich kursów. Tak naprawdę nie ma pewnych meczy, to nie tak z piłką nożną, że dużo lepsza drużyna zawsze wygrywa, bo jest kolektywem i gorszy dzien pojedynczego zawodnika nie rujnuje gry całego teamu.
W tym przypadku zawsze musimy uwzględnic ryzyko kontuzji, czy gorszego zdnia nawet zdecydowanego faworyta.
Mogą dojść czynniki psychologiczne, lekkie urazy i kontuzje umożliwiające grę, ale oznaczające ze gracz nie jest w 100% gorowy do gry.
Ja osobiście zdecydowanie unikam gry tasiemców z tenisa, bo to zazwyczaj bardzo źle się kończy.
Jest tylko jedna sytuacja, gdy mozna taką taśmę zaryzykowac:
-pierwsza i druga runda wielkich szlemów.
Wtedy na rozstawionych najwyzej zawodników można znaleźć kursy rzędu 1,05 ale z doświadczenia wiem że akurat wtedy taśmy dość często wchodza.
W grze na codzień warto grać kursy od 1,40 wzwyz jako single. Warto sobie ustawić jakąs stawkę maksymalną, powiedzmy 10 jednostek. Na pewne wg nas mecze o niższym kursie grać 6-8 j, wyjątkowo tylko za więcej.
Warto grać underdogi, nierzadko buki mylą się w ocenie szans i gracz na którego kurs wynosi powiedzmy 2,30 ma wg nas ok 50% szans na wygraną. warto wtedy grać taki typ, bo w długiej perspektywie wyjdziemy na plus.
Nie warto natomiast czekać do ostatnij chwili z oddaniem typów, kursy w tenisie szybko się zmieniają i można dużo stracić a na mecze na które nie widzimy value nie warto stawiac.
Cięzko to opisać w teorii, więc posłuże się przykładem:
Koellerer - Benneteau
Mecz dwóch nie najwyższej rangi gajków w turnieju w Kitzbühel na clayu.
Miejscowy gracz koeller w poprzedniej rundzie nie miał problemów z wyeliminowaniem nędznego Diego Junqueiry wygrywając 6:1 6:2. Koeller jest graczem challengerowym, tutaj gra zapewne tylko dlatego że dostał dziką kartę. Ostatnio jednak odniósł kilka suksesów eliminując m.in. młodego zdolnego wilczka Belluciego.
Dzisiaj dostanie już trudniejszego rywala jakim jest Julien Bennateau. Francuz jest dość solidnym graczem ale w tym sezonie kompletnie mu nie idzie. Słaba forma serwisowa i dużo UE kontrasują z pojedynczymi sukcesami jakimi było wyeliminowanie np. Blake'a w Miami. Każdy wygrana Juliena to wygrana po męczarniach, mimo sezonu clayowego nader często zalicza tiebreaki, zazwyczaj jakoś wymęczając zwyciestwo. Technicznie jest jednak graczem lepszym od Koellera.
Kto więc wygra ten mecz? Na kogo warto postawić?
Paradoks polega na tym ,ze warto zagrać i na jednego i na drugiego. Wszystko zależy od kursów.
W mojej ocenie jest to mecz 63:37 dla Koellera, głownie za względu na support widowni, znajomośc kortu i niewątpliwą zwyżkę formy w ostatnich tygodniach. Z drugiej strony Benneteau w normalnej formie powienien sobie z nim poradzić.
Czas więc teraz sprawdzić kursy i opinie o meczu w Internecie.
Najwyższy kurs na Kollera wystawiło wczoraj Betsafe - aż 2,14! Ja mając taki kurs grałbym to 8/10 bo value jest ogromne. Oddsmakerzy szybko jednak poszli po rozum do głowy i już po 17(!) minutach obniżyli go na 1,89. Wtedy jednak ciągle opłacało się grać na Austriaka. Wg mnie opłacało się to do ok. 1,65. Obecnie kurs spadł aż do 1,55 w Betsafe i do 1,44 w Bet365! Oczywiście trzeba być nienormalnym by grać po takim kursie na Koellera.
Moze więc warto się zastanowić nad grą na żabojada, mimo że ma mniejsze szanse?
Szybko szukamy najwyższego dostepnego kursu - 2,63 w bet365. Przy około 35-40 % szans na wygraną można ten mecz zaryzykować po nizszej stawce.
Kursy poniżej 2,50 na Benneteau i poniżej 1,65 na Koellera do dla mnie no bet.
Nie wspominam oczywiście o tym jak wielkiego surebeta można było złapać okazując trochę ciepliwosci i wyczucia ruchu kursów.
Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a w tym przypadku od kursów. Nikt nie jest jasnowidzem i nie wie jak zakończy się mecz, trzeba więc stawiać to na co się stawiać opłaca.
Przy okazji mam prośbę do Woofa albo kogokolwiek innego:
czy ktoś posiada taki kalkulator zeby jak wpisze sie nasze % przewidywanie co do szans to pokaże od jakiego kursu warto grać? Chętnie bym się z takim czymś zapoznał, gdzieś takie coś widziałem kiedyś ale nie mogę znaleźć. Z góry dzięki.
Offline
Taki kalkulator można łatwo zrobić w excelu i jak znajdę czas to go zrobię, ale moze ktoś mnie wyprzedzi z czego będę bardzo zadowolony.
Offline
Gratuluje tematu. Bardzo dobrze merytorycznie przedstawiasz specyfikę typowania tenisa. Dzięki, przynajmniej ja przeczytałem Twoje wpisy z wielkim zainteresowaniem. Jednocześnie liczę na ciąg dalszy.
gr3gor napisał:
Poszukiwanie value
Przy okazji mam prośbę do Woofa albo kogokolwiek innego:
czy ktoś posiada taki kalkulator zeby jak wpisze sie nasze % przewidywanie co do szans to pokaże od jakiego kursu warto grać? Chętnie bym się z takim czymś zapoznał, gdzieś takie coś widziałem kiedyś ale nie mogę znaleźć. Z góry dzięki.
Możemy nad czymś takim popracować i dodać jako nowe narzędzie w betplatform. Napisz mi na maila jakbyś widział taki kalkulator. Być może warto będzie połączyć to od razu z porównywarką kursów i stworzyć mechanizm, który sam wyszukiwałby mecze i bukmacherów u których warto je zagrać. Wszelkie sugestie innych użytkowników forum również są mile widziane.
Offline
administrator napisał:
Gratuluje tematu. Bardzo dobrze merytorycznie przedstawiasz specyfikę typowania tenisa. Dzięki, przynajmniej ja przeczytałem Twoje wpisy z wielkim zainteresowaniem. Jednocześnie liczę na ciąg dalszy.
gr3gor napisał:
Poszukiwanie value
Przy okazji mam prośbę do Woofa albo kogokolwiek innego:
czy ktoś posiada taki kalkulator zeby jak wpisze sie nasze % przewidywanie co do szans to pokaże od jakiego kursu warto grać? Chętnie bym się z takim czymś zapoznał, gdzieś takie coś widziałem kiedyś ale nie mogę znaleźć. Z góry dzięki.Możemy nad czymś takim popracować i dodać jako nowe narzędzie w betplatform. Napisz mi na maila jakbyś widział taki kalkulator. Być może warto będzie połączyć to od razu z porównywarką kursów i stworzyć mechanizm, który sam wyszukiwałby mecze i bukmacherów u których warto je zagrać. Wszelkie sugestie innych użytkowników forum również są mile widziane.
To prawda bardzo ciekawy i merytoryczny temat / jezeli kolega ma jeszcze jakies ciekawe spostrzeżenia w tym temacie to bardzo proszę o opisanie.
- ja bedę miał jeszcze kilka pytań, ale jak pisałem poczekam, bo co chciałbym jakies zadać to już wcześniej >>> gr3gor <<< opisuje, bo temat dobrze zna i wyprzedza moje myśli.
Co do kalkulatoera i powiązania go z porównywarką to >>> administrator <<< wyśmienity pomysł, ale jak napisałeś trzeba to skonsultować z kolegą znającym się lepiej od nas na specyfice tego sportu pod względem bukmacherskim i trzeba tak to ustawić aby było to jak najbardziej profesjonalne.
Offline
Gra live
Zanim zacznę opisywać zasady rozsądnego i skutecznego obstawiania meczy na żywo, najpierw napiszę o swoich doswiadczeniach które przyszły mi do głowy w związku z tym zagadnieniem.
Niniejszy przykład niech będzie dla wszystkich wzorem jak nie obstawiać live.
Około 2 lat temu, fianał jakiegoś dużego turnieju, 1000 albo Wlk. Szlema. Nieważne.
Rafael Nadal - Novak Djokovic
W ofercie zakładów live znalazłem zakład, że w pierwszym secie bedzie powyzej 9,5 gema po kursie 1,80. uznałem to za pewniaka, jako że finał pomiędzy tak dobrymi zawodnikami na pewno bedzie wyrównany, bo mam zapas 1 przełamania. Zagrałem to za 10 złotych. Dopiero po czasie zauważyłem że jeżeli Djoko przełamie pierwszy a potem każdy bedzie zdobywał swoje podanie to będzie 6:3 czyli 9 gemów. Co gorsza tak też sie stało. Szybko zrobiło się 4:2 i serw Serba.
Wtedy wpadłem na genialny pomysł żeby zakontrować poprzedni zakład zakładem na wygranie przez Djoka 1 seta. Kurs był 1,10 ale Nadalowi nie szło i myśłałem że Novak już na pewno dociągnie do końca.
Z racji mizernego kursu zagrałem to za 100 zł zeby pokryć w całości tamta dyche i wyjść chociaż na zero.
Tuż po zatwierdzeniu zakładu Nadal oczywiście złapał wiatr w żagle i odłamał, zrobiło się zaraz 6:6 i tiebreak, niewykorzystany setball Novaka i ostatecznie triumf Nadala.
Zakład na over 9,5 gema wszedł, ale genialna kontra za stówę popłynęła.
W rezultacie kilku czynników: mojej głupoty, kierowania sie emocjami, niedoświadczenia i pecha po zakończonym secie mogłem pomachać na do widzenia moim 90 złotym które znalazły sie w łapach bukmachera, co wtedy było dla mnie dużą kwotą.
Każdy uczy się na błędach ale lepiej nie na swoich. Jakie wnioski płyną z mojego przypadku:
- zawsze oglądac mecz na żywo jeśli chcemy go typować (to powinno być oczywiste ale znam ludzi którzy grają na żywo na podstawie livescora)
- jeden break to jeszcze nie wygrany set! Szczególnie na wolnych nawierzchniach, przełamania zdarzają się często i jedyna rzeczą którą mozna wtedy zrobić to granie właśnie na tego przełamanego. Kurs jest wtedy zawsze wysoki, a wiele razy, choć oczywiście nie zawsze, stan meczu sie wyrównuje nawet po dużej przewadze jednego z graczy. Oczywiście te małe kursy stastystycznie wchodzą częsciej, ale co byscie woleli: na 5 typów po kursie 1,20 trafić 4 czy na 5 typów po kursie 3,00 trafić 2?
- nie grać małych kursów! To dotyczy każdej dyscypliny sportu, chyba Woof pisał w shoutboxie o przypadku z Barceloną i golem na 3:3, taka zasada dotyczy również tenisa. Nie ma łatwej kasy!
- Przy wyrównanym meczu zwracać uwagę na szczegóły: kto wygrywa trudne piłki, długie wymiany, komu sprzyja widownia, kto jest bardziej nerwowy,
- nie obstawiac tego kto wygra tiebreak bo to loteria
- ta rada może sie wydac śmieszna, ale mi już 2 razy dała kasę: gdy Marat Safin wygrywa set i prowadzi w drugim, grać na zwycięstwo całego meczu przez jego rywala. To szalona taktyka, ale Marat to szalony czlowiek i nie da się go traktować tak jak zwykłego gracza. Gość ma słabą psychikę i dośc często potrafi zmarnowac duża przewagę. Oczywiście nie jest to reguła, niech nikt mi potem nie pisze że przegrał bo zagrał bo typował przeciw Maratowi gdy ten miał już mecz w rękach.
- przy ludziach ze słabym serwisem można ryzykowac grę na to że rywal go złamie w określonym gemie, ale jest to dosc ryzykowne
- w trakcie meczu niczego nie można być pewnym, czasami komiczne sytuacje i rózne gierki psychologiczne mogą wyprowadzić przeciwnika z równowagi:
a) w meczu Ljubicić - Simon ten drugi prowadził bodajże 6:3 2:0 i miał 40:0 przy swoim serwisie. Nastąpiła sporna sytuacja, bo nikt nie wiedział czy piłka po ataku Simona była w polu czy na aucie. Sędzia podyktował aut, Simon kłócił sie dobre kilka minut, zdekoncentrował się , przegrał własne podanie prowadzac 40:0 , potem seta i cały mecz.
- w meczu chyba Tsongi z nie pamiętam już kim, Jo Wilfred przegrywając w pewnym momencie dośc groźnie przewrócił się i chwilę nie wstawał. Jego przeciwnik podszedł do siatki, przejął sie całą sytuacją, po chwili Tsonga wznowił grę bo nic mu sie nie stało. Rywal zupełnie wypadł z rytmu: w efekcie Tsonga wygrał spotkanie.
Oczywiście te 2 przypadki są skrajne ale świadczą o tym jak gracze słabsi psychicznie reagują na różne sytuacje odwracają ich uwagę. Tenis to sport gdzie potrzeba koncentracji, właśnie dlatego sędziowie przed każdą akcją proszą publiczność o ciszę, gdy ta zachowuje sie zbyt głośno.
Niewielu jest graczy którzy lubią grać przy typowo piłkarskiej widowni, większosc potrzebuje ciszy by móc zkoncentrować się meczu.
Offline
W tej chwili odniosę się do stwierdzenia
"nie grać małych kursów! "
- to najprawdziwsza prawda, bo najczęściej takie typy gra się za większą kasę i w razie wpadki odrabia się straty bardzo, ale to bardzo długo.
- już to chyba ze 2 razy opisywałem w swoich postach jak to kiedyś dawno temu (w moich poczatkach gry w necie) zagrałem za 300 zł które potrzebne było mi do obrotu bonusa w tenisie w meczu ze zdecydowanum faworytem przy stanie meczu 1-0 w setach dla faworyta i w 2 secie tb. stan 1-6 dla słabszego gracza (był to jakiś szwed dość solidnie grający) po kursie 1,01 postawiłem na szweda, bo myślałem, że faworyt odpuści tego seta, a jeżeli nie to szwed jedną piłkę na 5 zapwene wygra.
- jakie było moje zdziwienie jak podszedłem do kompa po zrobieniu sobie kawy i zobaczyłem puste konto to chyba każdy potrafi sobie wyobrazić / faworyt wygrał 7 piłek po kolei i koniec meczu.
Dziś już wiem jaki popełniłem błąd, gdyby to był mecz 5 setowy to zapewne bym wygrał ale przy 3 setach było dp przewidzenia, że faworyt nie odpuści jeżeli uda musię wygrać ze 2 następne piłki.
Ps.
Aaaah i grałem to oczuwiście na podstawie wyników livescore / pewnie w tym momencie co zagrałem za 300 zł wynik już był 4-6 albo cos koło tego.
Offline
Trochę wstyd mi się do takich wpadek przyznać, ale miałemm ich więcej, jednak wtedy gdy zaczynałem grę w necie było tylko 2 lub 3 bukmacherów w polskiej wersji, a jak się w tym temacie obracać to jeszcze prawie nikt nie wiedział / progresja to wtedy była całkowicie nie znana, a bonusy dostawało się z koniecznością tylko 3* obrót, czyli za 100 zł bonusu 300 zł obrotu, bez limitu kursowego.
Offline
-edit >>> woof <<<
- sory ale było w tym co napisałeś sporo linków z forami o tenisie i dlatego edytuję.
Wiem, że najlepiej i najłatwiej jest odesłać do innej strony, ale to nasi konkurenci i u nas raczej trzeba napisac cos od siebie i nie ma znaczenia wtedy z jkich stron będziesz korzystał.
Trzeba to zrozumieś, że nie możemy tylko opierać się na obcych opracowaniach i podawać linki do nich / najbardziej liczą się osobiste wpisy z info o tym co się wie i jak pisałem nie ma znaczenia gdzie tą wiedzę się otrzymało, ważne aby to była wiedza jak najbardziej aktualna i prawdziwa, a jak się poda kilka linków do stron to na każdej z nich może byc podana zupełnie inna analiza i co wtedy ???
Ktoś kto przeczytał Twoich kilka postów o tenisie to powinien od razu wiedzieć z kim ma do czynienia, a Ty na tej wiedzy powinieneś budować swoją renomę na tym forum i w necie.
Masz szansę i to dużą, bo to co do tej pory napisałeś może jeszcze nie jest pełną wiedzą, ale dla kogoś kto troszeczkę się zna na tym sporcie to wie, że takiej wiedzy się nie posiada jeżeli nie ma się podstawowych i aktualnuch wiadomości w tym temacie i oczywiście jakiegoś doświadczenia.
Offline
Zrobię nowy temat o tenisie i jeżeli zechcesz to można w nim podać aktualny rankimg tenisistów, ranking turniejów, można też sklasyfikować tenisistów na podstawie preferowanych nawierzchni i stylu gry itd.
W tym temacie będzie można od czasu do czasu napisać coś ciekawego o nadchodzących turniejach, ocenić szansę tenisistów itp.
Wiem, ze nie jest to praca dla jednej osoby, ale może ktoś z forum się wciągnie i będzie można podyskutować, podać jakieś ciekawe typy i podeprzeć je własną analizą.
Zapewne przyda się taki temat dla graczy lubiących obstawiać tenis.
Offline
Świetny temat. Zauważyłem go już jakiś czas temu, jednak zawsze brakowało czasu, żeby zagłębić się w niego.
Jedno jest pewne - oferty z tenisa prawie zawsze przeglądałem tylko i wyłącznie wtedy gdy oferta z piłki nożnej była bardzo słaba. Jednak swoje typy z tenisa zawsze opierałem tylko i wyłacznie na statystykach. Dopiero teraz, gdy przeczytałem ten temat wiem, jak wielki błąd popełniałem. Jak widać w tenisie jest wiele czynników, przemawiających za zwycięscą o których nie miałem zielonego pojęcia.
Dobrze wiedzieć, że na forum jest ktoś kto się na tym zna. >>>gr3gor<<< wielkie dzięki za temat, mam nadzieje, że będzie on jeszcze kontynuowany bo chętnie będę tutaj dalej zaglądał.
Offline
Super temat bardzo pomocny i dzięki niemu teraz bardziej zwróce uwage swoją na dyscypline jaką jest właśnie Tennis.
Napewno zajrze tu za jakiś czas aby sprawdzić co tu słychać
Offline
dobra robota gr3gor 
gram od pewnego czasu w tenisa i muszę przyznać że doskonale opisałeś "jak grać, by wygrać"
proponowałbym połączyć to w całość i dodać na stronie jako artykuł
Offline
witam wszystkich Ponieważ tu jest sporo o tenisie postanowiłem wszyskich zapytać sie o kilka spraw,za wszystkie uwagi i porady z góry dziękuje.Po pierwsze nie bardzo znam sie na sporcie ,ale bardzo interesują mnie zamieszczane na tej stronce surebety.Niestety nie zawsze sa one prawidłowe .Chodzi mi głównie o hindicapy tenisowe,np w bet at home sa one na sety ,a nieraz proponowany tu surebet do tego w betway był na gemy.Na czym niestety umoczyłem troszke kasy.Moje pytanko czy ktoświe jak to wygląda w Priaclesport,hindicapy sa na gemy czy na sety.Jeszcze jakby ktoś mógł powiedzieć dokładnie jak tam zawiera się zakłady,bo z założeniem konta chyba jakoś sobie poradze,mój angielski jest nikły.Amoże ktoś słyszał czy Prinaclesport ma zamiar mieć polską stronke.Chętnie wogóle posłucham opini na temat surebetów czy wart się wto bawic.Cieszyła by nawet mała sumka do budżetu domowego
Offline
Zauważyłem że value checker nie działa. Na początku wszystko było ok (wielkie dzieki dla Administratora za przygotowanie tego narzędzia) ,ale teraz po wpisaniu % nic się nie dzieje. Chyba że to ja mam problem z Javą na moim kompie, ale nie sądzę.
Underdogi w tenisie 
http://www.youtube.com/watch?v=TgiWCjR_r_0
Tak sobie pobieznie analizuję sytuację przed tegorocznym Wimbledonem (a powinienem się uczyć!) i przypomniał mi się zaskakujący finał Rolanda Garrosa sprzed paru tygodni. Chyba nikt przed turniejem nie stawiał ze Robin Soderling dojdzie do fianlu a po drodze pokona Nadala. Ktoś na Bettingadvice zauważył, że była to największa niespodzianka od lata 2007 roku. Grając w Pinnacle, kurs na Robina w meczu z Rafą wynosił 36! Tzn był to największy od dwóch lat kurs na czyste zwycięstwo gracza w meczu tenisowym, kóry wszedł. Teoretycznie no brainer, powinno byc szybkie 3:0 mimo że Nadal nie był wtedy w dobrej dyspozycji (i dalej nie jest). A jednak było inaczej.
Ja z braku czasu nie mogłem oglądać zbyt czesto Rolanda ale Soderlinga widziałem 2 razy - w pierwszym i ostatnim meczu.
Co ciekawe, w obu meczach zagrał słabo! Z Kevinem Kimem dwa razy musiał wygrywac sety w tiebreaku i chyba tylko raz czy dwa go przełamał. W 3 secie meczu z Fedem nie grał dosłownie nic, słaby serwis, wystawiał Fedowi piłki na siatkę, ryzykował ale robił dużo błedów. Szwajcar totalnie go zdominował. W takim momencie zapala się czlowiekowi lampka w głowie: zaraz zaraz, jakim cudem ten człowiek pokonał w jednym turnieju Ferrera, Vamo$$a, Davidienkę i Gonzaleza!? Przecież to jest niemożliwe!
Szczerze mówiąc dalej nie rozumiem. Grając konsekwentnie na Soderlinga można było się niesamowicie wzbogacić, bowiem w każdym z tych 4 spotkan był on underdogiem. Powiem więcej nikt chyba tego nie rozumie i nikt sie nie spodziewał, łacznie z samym Robinem. Wiadomośc o pokonaniu Nadala była "breaking news" w CNN, co stawia ja niemalże do rangi ataku na WTC albo ataku na metro w Madrycie. Zdaję sobie sprawę że to porównanie jest głęboko nie na miejscu , ale chcę przez to podkreślić niesamowitośc tego wydarzenia. To tak jakby w połfinale Ligi Mistrzów Wisłą pokonała Manchester United. takie rzeczy po prostu się nie dzieją. A jednak tym razem stało się właśnie tak.
Co zatem powoduję ze gracz stawiany przez znawców na przegranej pozycji pokonuje mocniejszego rywala? Nie mówietu o sytuacji gdy kursy są powiedzmy 1,50 - 2,60 bo to może świadczyć o złym ich oszacowaniu, gorszym dniu itp. Ale sytuacja w którym faworyt 1,05 przegrywa, powinna nas zaciekawić. W czasach kiedy sport staje sie coraz mniej przewidywalny, już za kilka lat myślę ze większosć graczy będzie sie starała wychwycić takie niespodzianki aby odnieść sukces bukmacherski.
Popatrzmy na przykad Soderlinga. Jak to się stało że udało mu się zajśc tak daleko? Przecież szwed nie jest graczem który dobrze sie czuje na clayu. Przeciez nie ma porządnego backhandu. Przecięz lubi grac serve&volley a to sie na clayu nie sprawdza. Moja wersja jest taka: forma życiowa (jestem pewien ze Robin juz nigdy nie odniesie takiego sukcesu), pozwalająca mu na grę bardzo ryzykowną. Robinowi wszystko w tym turnieju wchodziło. Grał agresywnie i to był jego sposób na starych garkotłukowych wymiataczy. Narzucił swój styl gry, był bardzo pewny siebie.
Grzechem śmiertelnym wielu młodych utalentowanych graczy jest słaba psychika. Dlatego nie warto grać na np Richarda Gasqueta, który nigdy wiekim graczem nie będzie, choć niewątpliwie talent ma.
Wiadomo że ważna rolę odgrywa tutaj własny kort i publicznośc, choć akurat niektórym to przeszkadza.
Jeśli widzimy, że gracz namieszał ostatnio swoimi wynikami, jest pewny siebie, czuje grę, to czasem warto zagrać na niego przeciw naprawdę duzym faworytom. Przed nami kolejny wielki
Szlem i być może znów będziemy mieli okazję ujrzeć kolejnego Robina, supernovą, która rozbłyskuje nagle by potem stać się zwykłym karłem.
P.S. nie wiem jak ten artykuł ma komuś pomóc w typowaniu, po prostu napisałem co mi przyszło do głowy.
Ostatnio edytowany przez gr3gor (2009-06-20 14:25:30)
Offline
nieźle się napracowałeś.....coś tam dla siebie wynajdę...dzięki
Offline
Dzięki za temat. Bardzo dobrze i merytorycznie napisany. Trochę się znam na tenisie ale super ekspertem nie jestem, ale okazało się, że moja średnia wiedza o tym sporcie na nic się zdała bo źle podszedłem do gry. Kilkadziesiąt miesięcy temu trochę się bawiłem obstawianiem tenisa, ale ostatecznie się zraziłem, gdyż faworyci często zawodzili (zwłaszcza w pierwszych rundach), a obstawianie WTA to był kompletna porażka. Dopiero teraz zauwazyłem ten topic i bardzo się z tego cieszę bo zmienił moje myślenie o tenisie. Czas zakopac topór wojenny i wrócić do obstawiania tenisa.
Kawał dobrej roboty gr3gor, tak trzymaj!!!
Offline
gr3gor wielki szacunek za wiedze jaka posiadasz na temat tenisa, sporo osob z tego skorzysta 
od siebie moge tylko dodac ze:
- najlepsze zarabianie to gra na live (niestety potrzebna do tego wiedza tenisowa)
- najwieksze zyski mozna osiagnac grajac WTA
- druga w kolejnosci zyskownosc osiaga sie grajac ud
- nalezy pamietac, by nigdy nie grac tasiemcow, bo to strata pieniedzy, najlepiej single gora 2, 3 zdarzenia
Offline
Dzięki za poradnik - znakomity.
Pozdrawiam.
Offline
Czytałem ten poradnik juz rok temu, jak zacząłem się na dobre interesować obstawianiem tenisa. Sama prawda jest tu napisana. Na początku popełniałem masę błędów bo brałem te małe kursy 1.20-1.30 i kleiłem ako, jak sie okazywało te niższe wtapiały ;/ Też nie można za bardzo ufać h2h to jest teoria, ale najlepszym porównaniem jest nawierzchnia, który zawodnik jest lepszy na danej nawierzchni np. dwa ostatnie turnieje Davydenki , Hamburg i Umag oba na clayu, oglądałem trochę meczy tenisa, i davydenka jest lepszy na hardzie niż na clayu, od razu sie zastanawialem, po jaka cholere on staruje
I można było na nim zarobic
bo obstawiać przeciwnika, Chela specjalista od clayu więc nie ma mowy by davydenko z nim wygrał kurs na chele 3.21. Czasami buki rzucają podpuchę w kursach, wiekszosc graczy mysli, że lepszy zawodnik w rankingu gra ze słabszym to wygra bez problemu, ale ranking nie gra. Moim zdaniem gra nawierzchnia. Ja zawsze 1R jak i finały turniejów omijam szerokim łukiem, dużo niespodzianek jest w 1R , bo nie wiemy kto jaką formę prezentuje, a finał to loteria czasami odgrywa tu już zmęczenie. Co do WTA to zgadzam się gr3gorem, tam nie liczą się umiejętnosći tylko psychika, a u kobiet to jest różnie, pamietam spotkanie w Sydney 2010 Radwańska - Safina. Aga prowadziła 5:0 w pierwszym secie, i przegrała 5:7 i drugi set 4:6. A takich przypadków jest mnóstwo. WTA to warto grać na handi +1.5 seta. Bo te słabsze zawodniczki w rankingu chcą się pokazać , i czasami walczą z lepszymi zawodniczkami i seta ugrają. No i moja rada nigdy , prze nigdy nie obstawiać spotkań gdzie grają Radwanska, Kubot czy Przysiezny..
Dużo wygranych życzę w Tenisie ...
Offline
