Jak myślicie - czy Gołota wygra swój pojedynek i dostanie kolejną szansę na walkę o mistrzowski pas.
Offline
Wierze w to całym sercem...
Offline
Powiem szczerze, że nie interesuje się zbytnio boksem i nie znam tego przeciwnika Gołoty, ale myślę, że wygra w tej walce, za to w pojedynku o mistrzostwo coś czuje, że tradycji stanie się zadość i Gołota przegra.
Offline
Już za kilka chwil zaczyna się walka A Gołoty - jak ktoś nie wie to można ją oglądać na polsacie.
Życzę mu powodzenia

Offline
No super.
Włączyłem pięć minut po czasie i nic już nie zobaczyłem 
Offline
Znowu całą walkę można będzie oglądnąć w TELEEXPRESIE hahaha ;-)
No to tym razem już na pewno koniec kariery Gołoty.
Offline
heh, a ja bez dostępu do tv ale w necie znalazłem relację. Oto pierwsze 3 zapisy;
15:16 ZACZYNAMY!
15:16 Pierwsza bomba i Gołota leży! Ósma sekunda!
15:17 Andrzej liczony, ale wstaje
Online
Chłop ma chyba strasznego pecha i to trzeba przyznać. Szkoda. Tym razem już chyba będzie koniec kariery Gołoty.
Ostatnio edytowany przez WhiteWolf (2008-11-07 16:05:44)
Offline
Tak po przemyśleniu to Gołota, jeżeli naprawdę nabawił się kontuzji, co już nie pierwszy raz mu się przytrafiło jak dostał w 1 rundzie potężną bombę powinien ją wyleczyć i powalczyć z kimś na zakończenie kariery w pojedynku pożegnalnym z przekazaniem dochodów na jakiś cel charytatywny.
Wszyscy wtedy zapamiętają Go jako wielkiego pięściarza i nie będą powracać do złych momentów w jego karierze, bo co by o nim nie powiedzieć to był wielkim pięściarzem, sam wielokrotnie padał na deski, ale i najwięksi też łapali Go za kolana.
Offline
Gołota i tak jest dla mnie najlepszym Polskim bokserem, którego walki mogłem oglądac i podziwiać w TV Live. Nigdy nie zapomne 2 walk, a raczej wojen z Ridickiem Bowe... Każdy musi kiedyś zejść ze sceny Andrzej i teraz to jest ten moment. Dzięki Andrzej za godziny emocji, nie przespanych nocy, za wszystko.....
Jestem pewien, że jeszcze wrócisz i pokarzesz na co Cie stać...
Offline
Dziś w nocy oglądałem pojedynek:
>>> Manny Pacquiao - Oscar De La Hoya <<<
- ależ Manny zbił Oscara / Pamiętam jakim artystą w ringu był Oscar, ale teraz już wiek zrobił swoje, a i zmiana kategorii na niższą chyba dla żadnego boksera nie jest najlepsza, jeżeli musi zbijać sporo wagi.
Trochę nie rozumiem Oscara, bo On już nie musiał walczyć z tym kogo mu promotor wyznaczy w przeciwieństwie do Manny'ego, a jednak zdecydował się na walkę i albo tak naprawdę było, że chciał się sprawdzić, albo pieniądze zrobiły swoje.
Oscar przypominał raczej worek treningowy niż znakomitego kiedyś boksera, w czasie całej walki zadał może kilka mało skutecznych ciosów, a Manny bił może niezbyt mocno, ale bardzo celnie i był piekielnie szybki.
Offline
Dzisiaj w nocy Tomasz Adamek będzie walczył z broniącym tytułu mistrzowskiego federacji IBF Stevem Cunninghamem. Po przejściu do wagi juniorciężkiej Polak zanotował 4 efektowne zwycięstwa. Tym razem może jednak nie być tak pięknie. Sercem jestem za Adamkiem, jednak rozsądek karze postawić na Cunninghama. Jest to rywal zupełnie różniący się klasą i stylem walki od czterech swoich poprzedników. Amerykanin ma podobny styl boksowania do Dawsona – jedynego do tej pory zawodnika, który wygrał z Adamkiem.
Walka odbędzie się w Newark (stan New Jersey), a wiadomo, że aby wygrać z Amerykańskim mistrzem na jego terenie i zdobyć tytuł, trzeba znokautować przeciwnika, a Cunningham nie należy do pięściarzy o „miękkiej szczęce”. W całej swojej karierze nie przegrał prze KO ani razu. Jest szybki, potrafi poruszać się w ringu, ma minimalnie większy zasięg ramion od Adamka. Jest także poukładany taktycznie. Atutem „Górala” będzie szybkość ale Amerykanin prawdopodobnie lepiej zniesie walkę kondycyjnie.
Jedynym argumentem, który pozwala mi jeszcze wierzyć w naszego rodaka jest fakt, że Cunningham przegrał w 2006 roku walkę z Krzysztofem Włodarczykiem, od którego Adamek jest zdecydowanie lepszym pięściarzem. Ale boję się, że nawet jak Adamek zasłuży na zwycięstwo to sędziowie i tak przyznają zwycięstwo Cunninghamowi.
Tomasz Adamek - Steve Cunningham,
Kursy Unibet: 2.45 17.00 1.55
Mój typ: 2
Transmisja w Polsacie.
Online
Marcin napisał:
Dzisiaj w nocy Tomasz Adamek będzie walczył z broniącym tytułu mistrzowskiego federacji IBF Stevem Cunninghamem. Po przejściu do wagi juniorciężkiej Polak zanotował 4 efektowne zwycięstwa. Tym razem może jednak nie być tak pięknie. Sercem jestem za Adamkiem, jednak rozsądek karze postawić na Cunninghama. Jest to rywal zupełnie różniący się klasą i stylem walki od czterech swoich poprzedników. Amerykanin ma podobny styl boksowania do Dawsona – jedynego do tej pory zawodnika, który wygrał z Adamkiem.
Walka odbędzie się w Newark (stan New Jersey), a wiadomo, że aby wygrać z Amerykańskim mistrzem na jego terenie i zdobyć tytuł, trzeba znokautować przeciwnika, a Cunningham nie należy do pięściarzy o „miękkiej szczęce”. W całej swojej karierze nie przegrał prze KO ani razu. Jest szybki, potrafi poruszać się w ringu, ma minimalnie większy zasięg ramion od Adamka. Jest także poukładany taktycznie. Atutem „Górala” będzie szybkość ale Amerykanin prawdopodobnie lepiej zniesie walkę kondycyjnie.
Jedynym argumentem, który pozwala mi jeszcze wierzyć w naszego rodaka jest fakt, że Cunningham przegrał w 2006 roku walkę z Krzysztofem Włodarczykiem, od którego Adamek jest zdecydowanie lepszym pięściarzem. Ale boję się, że nawet jak Adamek zasłuży na zwycięstwo to sędziowie i tak przyznają zwycięstwo Cunninghamowi.
Tomasz Adamek - Steve Cunningham,
Kursy Unibet: 2.45 17.00 1.55
Mój typ: 2
Transmisja w Polsacie.
- dzięki za rozjaśnienie sytuacji, ale i tak będę sercem za Adamkiem.
Offline
A jednak Adamek. Brawo Tomek. Mimo, że Cunningham 3 razy wylądował na deskach to jeden z sędziów punktował jego zwycięstwo. Na szczęści dwaj kolejni przyznali zwycięstwo Adamkowi. Walka świetna, choć Tomkowi trochę zabrakło siły w końcówce, ale przetrwał i zdobył tytuł mistrza świata. 
Jak ktoś nie widział tej wali to wideo możecie obejrzeć tutaj: http://www.sport1.pl/Tomasz-Adamek-vs-S … ham/a73652
Online
no i extra
Podczas konferencji przed walką Don powiedział Adamkowi, że ma dwie szanse na wygraną: "nikłą i żadną. Pierwsza z nich już wyjechała z Ameryki".
Brawo Tomek utarłeś nosa cwaniakowi: 
Ostatnio edytowany przez Krzysztof-Jarzyna (2008-12-12 16:47:48)
Offline
Zachwycamy się Justyną, ale Tomka też powinniśmy pamiętać bo boksował bardzo mądrze - wygrał i to jak //// BRAWO Tomek \\\
- widziałem walkę, widziałem bieg Justyny, widziałem skoki i był to piękny dzień.
Offline
Dziś jeszcze walki polaków w polsacie o 22,30
Zaprasam do oglądania.
Offline
Gratulacje dla Adamka troszke mi sie zapomniało...
Offline
Jest gdzieś w necie ostatnia walka Tomasza Adamka ???
Offline
woof napisał:
Jest gdzieś w necie ostatnia walka Tomasza Adamka ???
Offline
Odnośnie co do Tomasza Adamka,nasz champion przenosi sie do wagi ciezkiej.Myslicie,ze to dobre posuniecie Tomka?Z jednej strony otwiera sie przed nim furtka do ogromnych pieniedzy,ale z drugiej zas strony nasuwa sie pytanie czy aby to nie za wysokie progi dla naszego mistrza?
Offline
Emdro napisał:
Odnośnie co do Tomasza Adamka,nasz champion przenosi sie do wagi ciezkiej.Myslicie,ze to dobre posuniecie Tomka?Z jednej strony otwiera sie przed nim furtka do ogromnych pieniedzy,ale z drugiej zas strony nasuwa sie pytanie czy aby to nie za wysokie progi dla naszego mistrza?
- jeżeli zostanie odpowiednio poprowadzony przz promotora to może coś zdziałać, a jeżeli będą tylko liczyć pieniądze to już po Adamku będzie.
Offline
Niezła historia znaleziona na wp.pl dla kibiców boksu...
Tak oszukano Billy'ego Collinsa juniora
1 sierpnia na antenie telewizji HBO wyemitowano film dokumentalny o jednym z największych i najbardziej tragicznych w skutkach oszustw w historii sportu. Film "Assault in the Ring" opowiada historię Billy'ego Collinsa juniora, zdolnego pięściarza, który został przez rywali w skandaliczny sposób ograbiony ze zwycięstwa. Nie umiał pogodzić się z porażką i odebrał sobie życie.
Dokument wyemitowany przez HBO skupia się na walce z 1983 roku pomiędzy Collinsem juniorem i Luisem Resto w wadze półśredniej. 21-letni Collins przystępował do pojedynku jako zawodnik niepokonany. Do tego starcia odniósł 14 zwycięstw, z czego 11 walk wygrał przed czasem.
Do starcia z Portorykańczykiem zdolny pięściarz przystępował jako murowany faworyt. Ale przegrał z kretesem, doznając ciężkich obrażeń twarzy. Co takiego się stało, że wschodząca gwiazda boksu przegrała z niżej notowanym przeciwnikiem? Otóż trener Resto, Carlos "Panama" Lewis by dać swojemu zawodnikowi zwycięstwo uciekł się do karygodnego oszustwa.
Pod koniec walki ojciec i trener pokonanego, Billy Collins senior zauważył, że rękawice Resto są cieńsze, niż zazwyczaj. Miał rację. Przeprowadzono śledztwo, które wykazało, że Lewis wyciął z obu rękawic swojego zawodnika spory fragment miękkiego materiału, co sprawiło, że ciosy Portorykańczyka były znacznie bardziej bolesne i wyniszczające.
Zwycięstwo Resto zostało unieważnione, walkę uznano za pojedynek "no contest", a winnych oszustwa ukarano. Lewisowi zakazano pełnienia jakiejkolwiek roli w amerykańskim boksie do końca życia, Resto zawieszono na rok, ale zawodnik ten już nigdy nie wszedł do ringu.
W 1986 roku wspomniany duet został skazany za pobicie, oszustwo i posiadanie broni niebezpiecznej dla zdrowia (pięści Resto) na 2,5 roku więzienia. Collins junior wówczas już nie żył.
Obrażenia twarzy, jakich 21-letni pięściarz doznał w walce z Resto były bardzo poważne. Na tyle, że nie mógł on już powrócić do boksowania, bowiem Collins miał trwałe uszkodzenia wzroku. Załamał się, nie potrafił sobie z tym poradzić. Szukał w życiu nowego zajęcia, ale nie udawało mu się. Dwa razy tracił pracę. Zaczął palić marihuanę i pić na potęgę. Stał się agresywny, co doprowadziło do rozpadu jego małżeństwa.
6 marca 1984 roku (miał wówczas niecałe 23 lata) posunął się do kroku ostatecznego - popełnił samobójstwo, wjeżdżając autem w ścianę kanału niedaleko swojego domu w Antioch w stanie. Zginął na miejscu.
Zobacz fragment filmu "Assault in the Ring":
http://www.youtube.com/watch?v=cZNk77X_ … r_embedded
Offline
A co sądzicie o walce Gołoty z Adamkiem, która podobno ma sie odbyć w pażdzierniku w Łodzi...?
Offline
Dla mnie ta walka jest bez sensu. Szczególnie dla Adamka. Kibice nie mają najlepszej opinii o Gołocie. Jak Adamek z nim wygra to wizerunkowo niewiele zyska. Jak przegra to wiele straci. Moim zdaniem "Góral" powinien się skoncentrować na walce z Hopkinsem. Wygrana w tym pojedynku będzie dużym prestiżem i sprawi, że Tomek stanie się rozpoznawalny w USA.
Online
