Indian wells, usa
Pennetta, Flavia - Peer, Shahar
Start: Poniedziałek 20:15
Obie zawodniczki od początku sezonu są w dobrej formie. Pennetta (WTA 12) osiągnęła finał w Auckland, ćwierćfinał w Sydney i półfinał w Paryżu. Peer (WTA 20) też rozpoczęła od występu w Auckland i doszła tam do półfinału, potem zaliczyła finał w Hobart. Luty to ćwierćfinał w Paryżu i półfinał w Dubaju. W czterech z pięciu turniejów, w których Izraelka wystąpiła w tym sezonie dochodziła co najmniej do ćwierćfinału (w Australian Open III runda). Poza tym Pennetta poprowadziła drużynę Włoch do zwycięstwa nad Ukrainą. Potem wycofała się ze startu w Acapulco z powodu kontuzji lewego biodra. Z kolei Peer, którą w poprzednich sezonach prześladowały kontuzje, na początku marca wycofała się z turnieju w Monterrey z powodu problemów z lewą stopą. W II rundzie w Indian Wells obie zawodniczki zaprezentowały się z dobrej strony. Pennetta gładko pokonała Petrę Kvitovą, Peer z kolei nie miała najmniejszych problemów z Bethanie Mattek-Sands. W tym ciekawie zapowiadającym się meczu zawodniczek o podobnym potencjale trochę większe szanse dajemy Włoszce, która ma trochę więcej atutów. Pennetta jest bardzo solidna na linii końcowej, ale również jak przystało na dobrę deblistkę świetnie sobie radzi przy siatce. Swoim technicznym tenisem, w którym jest mnóstwo zmian rotacji Włoszka potrafiła wymanewrować wiele czołowych tenisistek świata, w tym Justine Henin, Venus Williams i Marię Szarapową. Peer również znakomicie radzi sobie przy siatce, walczy zawsze na maksimum swoich możliwości, o każdą piłkę, ale czasem daje się ponieść emocjom, gubi swój rytm gry i w jej poczynania na korcie wkrada się chaos. Szanse znacznie lepiej ułożonej taktycznie Pennetty oceniamy na 60%.
Nasz typ: 1, kurs 1.66, buk: Betfair
Offline
