Skocz do zawartości

flaga flaga

Forum bukmacherskie


1

newsy z ostatniej chwili


106 odpowiedzi w tym temacie

#61 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 13.01.2015 - 08:28

    

Cytat

    Radosław Wojtaszek zwyciężył mistrza świata w szachach


Mistrz Pol­ski Ra­do­sław Woj­ta­szek (MTS Kwi­dzyn) po­ko­nał mi­strza świa­ta Nor­we­ga Ma­gnu­sa Carl­se­na w trze­ciej run­dzie wiel­ce pre­sti­żo­we­go tur­nie­ju sza­cho­we­go w ho­len­der­skiej miej­sco­wo­ści Wijk Aan Zee.


[img]http://chomikuj.pl/wilf?b=1][IMG]http://images.chomikuj.pl/button/wilf.gif[/img]
Foto: PAP Magnus Carlsen

Po­je­dy­nek kla­sy­fi­ko­wa­ne­go na 15. miej­scu w świa­to­wym ran­kin­gu FIDE Woj­tasz­ka z Carl­se­nem miał po­dwój­ny pod­tekst. Na Olim­pia­dzie w Trom­soe w sierp­niu 2014 roku Nor­weg wy­grał z Po­la­kiem, który w li­sto­pa­dzie był sze­fem szta­bu se­kun­dan­tów Hin­du­sa Vi­swa­na­tha­na Anan­da w meczu o mi­strzo­stwo świa­ta.



- Woj­ta­szek, gra­jąc bia­łym ko­lo­rem, od sa­me­go po­cząt­ku wy­ko­rzy­stał nie­do­kład­no­ści prze­ciw­ni­ka. Nor­weg po­sta­no­wił zbo­czyć z teo­re­tycz­nych dys­ku­sji, wie­dząc, że nasz za­wod­nik jest wy­bit­nym teo­re­ty­kiem. Tym razem oka­za­ło się, że Woj­ta­szek był le­piej przy­go­to­wa­ny do tej par­tii i ani przez chwi­lę nie od­da­wał ini­cja­ty­wy - oce­nił wi­ce­pre­zes Pol­skie­go Związ­ku Sza­cho­we­go Adam Dzwon­kow­ski.
W 28. po­su­nię­ciu Carl­sen po­peł­nił de­cy­du­ją­cy błąd, który Woj­ta­szek wy­ko­rzy­stał z całą bez­względ­no­ścią. W ten spo­sób po raz pierw­szy w po­wo­jen­nej hi­sto­rii kró­lew­skiej gry Polak po­ko­nał urzę­du­ją­ce­go mi­strza świa­ta.
Tur­niej w Wijk Aan Zee, roz­gry­wa­ny po raz 77., uwa­ża­ny jest za sza­cho­wy Wim­ble­don. Do udzia­łu w nim za­pra­sza­ni są naj­wy­bit­niej­si za­wod­ni­cy. Obec­nie gra ich 14 sys­te­mem każdy z każ­dym. Po trzech run­dach Woj­ta­szek z dwoma punk­ta­mi dzie­li trze­cie miej­sce. Pro­wa­dzą Ukra­iniec Wa­sy­lij Iwan­czuk oraz Włoch Fa­bia­no Ca­ru­ana, któ­rzy mają pół punk­tu wię­cej.

Użytkownik woof edytował ten post 13.07.2015 - 19:55

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#62 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 21.01.2015 - 19:04

Piłka nożna: Puchar Hiszpanii


mecz ćwierćfinałowy: FC Barcelona - Atletico Madryt

środa, 21 stycznia
dziś 21:55 TVP 1

Użytkownik woof edytował ten post 23.01.2015 - 13:42

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#63 Kujawiak z Polski

Kujawiak z Polski

    Senior

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 1802 postów

Napisano 29.01.2015 - 09:52

Woofie masz spozniony refleks filmik jest juz nieaktualny z innej stronki chyba szukac trzeba , ale pewnie chodzi o bramke zdobyta przez polaka ;)

#64 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 18.02.2015 - 11:52

Cytat

TVP grozi sądem PZPS i żąda unieważnienia przetargu na prawa do pokazywania mistrzostw Europy


Te­le­wi­zja Pu­blicz­na jest obu­rzo­na spo­so­bem roz­strzy­gnię­cia prze­tar­gu na prawa te­le­wi­zyj­ne do mi­strzostw Eu­ro­py w siat­ków­ce w roku 2015 i 2017. W oświad­cze­niu prze­sła­nym w środę do me­diów TVP żąda od Pol­skie­go Związ­ku Piłki Siat­ko­wej unie­waż­nie­nia prze­tar­gu i uzna­nia jej wnio­sku zło­żo­ne­go w siat­kar­skiej fe­de­ra­cji. W prze­ciw­nym razie TVP grozi PZPS sądem. Prze­targ wy­gra­ła te­le­wi­zja Pol­sat, która od lat trans­mi­tu­je w Pol­sce mecze siat­kar­skich re­pre­zen­ta­cji Pol­ski.






Dołączona grafika
Foto: Reuters Reprezentacja Polski

We wto­rek Pol­sat po­in­for­mo­wa­ła, że na­by­ła prawa do trans­mi­sji me­czów siat­kar­skich mi­strzostw Eu­ro­py ko­biet i męż­czyzn w 2015 i 2017 roku. Jak prze­ka­za­ła sta­cja, za­ku­pio­no prawa na wy­łącz­ność trans­mi­sji te­le­wi­zyj­nych i na wszyst­kich po­lach eks­plo­ata­cji w in­ter­ne­cie.


Na­by­cie praw do siat­kar­skich mi­strzostw Eu­ro­py 2017 roku jest kon­se­kwent­nym dzia­ła­niem wy­ni­ka­ją­cym z ob­ra­nej przez nas stra­te­gii. Nie mo­że­my za­wieść ki­bi­ców siat­ków­ki, któ­rzy wie­dzą, że od lat kon­se­kwent­nie sta­wia­my na tę dys­cy­pli­nę - mówił po pa­ra­fo­wa­niu umowy Ma­rian Kmita, dy­rek­tor ds. spor­tu te­le­wi­zji Pol­sat.
Tym­cza­sem w środę pod­pi­sa­nie umowy po­mię­dzy PZPS a te­le­wi­zją Pol­sat ostro opro­te­sto­wa­ła Te­le­wi­zja Pu­blicz­na. Do me­diów oświad­cze­nie w tej spra­wie, za­ty­tu­ło­wa­ne: "TVP bez­praw­nie wy­klu­czo­na z prze­tar­gu" prze­słał Jacek Ra­ko­wiec­ki, rzecz­nik pra­so­wy TVP.
"W związ­ku z in­for­ma­cją, że Te­le­wi­zja Pol­sat po­ka­że Mi­strzo­stwa Eu­ro­py w siat­ków­ce męż­czyzn i ko­biet, które od­bę­dą się w 2015 i 2017 r. oraz in­for­ma­cją, że nadaw­ca ten nabył do tych prawa te­le­wi­zyj­ne, in­ter­ne­to­we i na urzą­dze­nia mo­bil­ne, Te­le­wi­zja Pol­ska in­for­mu­je, że nie­zwłocz­nie po ogło­sze­niu prze­tar­gu przez Pol­ski Zwią­zek Piłki Siat­ko­wej, zło­ży­ła ofer­tę na­by­cia praw do trans­mi­sji tego wy­da­rze­nia. W wy­ni­ku dal­szych czyn­no­ści ofer­tę tę po­twier­dził Pre­zes Za­rzą­du. Mimo to ofer­ta ta zo­sta­ła zi­gno­ro­wa­na przez Zwią­zek, który błęd­nie uznał, że nie zo­sta­ły speł­nio­ne za­sa­dy re­pre­zen­ta­cji spół­ki. W kon­se­kwen­cji tego uzna­nia PZPS prze­szedł do dru­gie­go etapu prze­tar­gu z po­mi­nię­ciem już nadaw­cy pu­blicz­ne­go.
Osta­tecz­nie, po wcze­śniej­szych in­ter­wen­cjach, TVP zde­cy­do­wa­ła i już w po­nie­dzia­łek, 16 lu­te­go br., skie­ro­wa­ła do Pol­skie­go Związ­ku Piłki Siat­ko­wej przed­są­do­we we­zwa­nie do unie­waż­nie­nia umowy z Pol­sa­tem i za­war­cia umowy z TVP. Po­wo­dem we­zwa­nia jest fakt, że z prze­tar­gu or­ga­ni­zo­wa­ne­go przez PZPS Te­le­wi­zja Pol­ska zo­sta­ła bez­praw­nie wy­klu­czo­na. Ten - cał­ko­wi­cie bez­pod­staw­ny i nie­zgod­ny z ko­dek­so­wy­mi za­sa­da­mi re­pre­zen­ta­cji spół­ki - czyn spra­wił, że w prze­tar­gu zo­sta­ła je­dy­nie Te­le­wi­zja Pol­sat i oczy­wi­ście prze­targ wy­gra­ła" - czy­ta­my w oświad­cze­niu TVP.
Te­le­wi­zja Pu­blicz­na grozi PZPS wy­stą­pie­niem na drogę są­do­wą w przy­pad­ku braku de­cy­zji o unie­waż­nie­niu prze­tar­gu: "W razie braku speł­nie­nia we­zwa­nia do unie­waż­nie­nia prze­tar­gu spra­wa zo­sta­nie przez nadaw­cę pu­blicz­ne­go skie­ro­wa­na na drogę są­do­wą" - dodał rzecz­nik TVP.
Do oświad­cze­nia nie zdą­ży­li się jesz­cze od­nieść przed­sta­wi­cie­le PZPS i Pol­sa­tu, wkrót­ce mają się uka­zać ofi­cjal­ne oświad­cze­nia obu pod­mio­tów. - Wkrót­ce wy­da­my sto­sow­ne oświad­cze­nie w tej spra­wie - przy­znał Ja­nusz Uznań­ski, rzecz­nik pra­so­wy PZPS.
Naj­więk­sze im­pre­zy siat­kar­skie, czy to klu­bo­we - Liga Mi­strzów, Liga Mi­strzyń, Plu­sLi­ga, Orlen Liga, Klu­bo­we MŚ - czy re­pre­zen­ta­cyj­ne - mi­strzo­stwa świa­ta i Eu­ro­py, Pu­char Świa­ta, Pu­char Wiel­kich Mi­strzów, Liga Świa­to­wa, World Grand Prix - od lat w Pol­sce trans­mi­tu­je te­le­wi­zja Pol­sat. Wy­jąt­kiem są tur­nie­je olim­pij­skie, bo igrzy­ska ma prawo po­ka­zy­wać te­le­wi­zja pu­blicz­na, stąd zma­ga­nia na IO ki­bi­ce mogli śle­dzić w TVP.
Pol­sat był też jed­nym ze współ­or­ga­ni­za­to­rów mi­strzostw świa­ta siat­ka­rzy Pol­ska 2014, za prawo po­ka­zy­wa­nia któ­rych za­pła­cił re­kor­do­wą kwotę. Kon­tro­wer­sje wzbu­dzi­ła de­cy­zja te­le­wi­zji Zyg­mun­ta So­lo­rza, która tuż przed po­cząt­kiem MŚ zde­cy­do­wa­ła się za­ko­do­wać trans­mi­sje nie­mal wszyst­kich spo­tkań (poza me­czem otwar­cia i fi­na­łem) i po­ka­zać je w do­dat­ko­wo płat­nych ka­na­łach TV.
Mi­strzo­stwa Eu­ro­py siat­ka­rek w 2015 roku od­bę­dą się w Bel­gii i Ho­lan­dii, zaś siat­ka­rzy w Buł­ga­rii i Wło­szech. W 2017 roku Eu­ro­Vol­ley siat­ka­rek go­ścić bę­dzie Azer­bej­dżan, a siat­ka­rzy Pol­ska. 3 grud­nia 2015 roku za­czną obo­wią­zy­wać nowe prze­pi­sy, zgod­nie z któ­ry­mi mecze z udzia­łem Bia­ło-Czer­wo­nych na im­pre­zach mi­strzow­skich trze­ba bę­dzie trans­mi­to­wać w bez­płat­nej te­le­wi­zji ogól­no­pol­skiej.
Za: Onet, TVP, Pol­sat Sport

Użytkownik woof edytował ten post 18.02.2015 - 11:59

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#65 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 18.02.2015 - 11:58

To prawda, że polszmat postawił na siatkówkę i sporo jej transmitował, ale pamiętamy co było z MŚ w Polsce prawda ?
- czytałem też trochę wypowiedzi czytelników i widzę, że już zapomnieli o tym, że MŚ nie można było oglądać na niepłatnym kanale i bronią polszmatu, a z tym ja się zgodzić nie mogę

>>>> odebrać polszmatowi prawa i już <<<<<

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#66 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 26.02.2015 - 07:35



Cytat

Justyna Kowalczyk: Dom pełen drzwi. Nie wiem, które otworzę


Dołączona grafika



- Skoń­czy­łam udo­wad­niać co­kol­wiek, ko­mu­kol­wiek – po­wie­dzia­ła w eks­klu­zyw­nym wy­wia­dzie dla "Prze­glą­du Spor­to­we­go" me­da­list­ka mi­strzostw świa­ta (ośmio­krot­na) i igrzysk olim­pij­skich (pięć razy), gwiaz­da pol­skie­go spor­tu, nie­za­wod­na Ju­sty­na Ko­wal­czyk. - Nie je­stem dziec­kiem, tylko do­ro­słą ko­bie­tą - przy­zna­ła mi­strzy­ni.


Dołączona grafika
Foto: PAP Justyna Kowalczyk

Brą­zo­wy medal w nie­dziel­nym sprin­cie dru­ży­no­wym tech­ni­ką do­wol­ną to pani ko­lej­ne od­ro­dze­nie i na­stęp­ny po­wrót do spor­to­wej wiel­ko­ści?



- Nie. Już czwar­te miej­sce w in­dy­wi­du­al­nym sprin­cie kla­sy­kiem dało mi sa­tys­fak­cję. Nie byłam szczę­śli­wa, że nie zdo­by­łam me­da­lu, ale forma, którą po­ka­za­łam na tra­sie, już mnie cie­szy­ła. Po­czu­łam, że je­stem, gdzie po­win­nam być. W nie­dzie­lę ode­tchnę­ła cała moja dru­ży­na.
Nie dra­ma­ty­zo­wa­ła pani mó­wiąc, że to była walka o przy­szłość teamu?
- Nie. Trzech za­gra­nicz­nych ser­wi­sme­nów pra­cu­je nie tylko dla mnie. Po­łą­czy­li­śmy siły z se­zo­nie zre­zy­gno­wa­ła z bie­ga­nia.
Ci, któ­rzy wąt­pi­li, mogą się zająć swo­imi spra­wa­mi?
- Ostat­ni raz po­wta­rzam: ko­niec udo­wad­nia­nia ko­mu­kol­wiek, cze­go­kol­wiek. Ko­niec. Od dzie­wię­ciu lat nie scho­dzę z po­dium wiel­kich im­prez. Zda­rzył mi się słab­szy sezon, ale była tego wiel­ka przy­czy­na, którą roz­ło­żo­no na ty­siąc moż­li­wych spo­so­bów. A ja i tak je­stem naj­lep­szą bie­gacz­ką w Pol­sce. Ni­ko­mu nie za­bie­ram miej­sca, ni­ko­go nie blo­ku­ję. Dla mnie to nie­po­ję­te, jak można się wpie­przać w życie 32-let­niej ko­bie­ty i ją po­uczać. Abs­trak­cja. Ja od ni­ko­go nie wy­ma­gam, żeby się zwol­nił z pracy.
W su­per­mar­ke­cie lu­dzie pa­trzą, co jest w pani ko­szy­ku.
- Niech pa­trzą, jeśli są cie­ka­wi. Ale życie pry­wat­ne jest moje. Nie je­stem dziec­kiem, które trze­ba pro­wa­dzić za rękę.
Warto się przej­mo­wać ko­men­ta­rza­mi w in­ter­ne­cie?
- Każdy by się przej­mo­wał, gdyby kilka mi­lio­nów ludzi wła­zi­ło mu z bu­cio­ra­mi w życie i oce­nia­ło je, nie mając bla­de­go po­ję­cia, o czym mówi.
Pani sama otwo­rzy­ła lu­dziom drzwi do swo­je­go życia.
- Zro­bi­łam to, bo wie­dzia­łam, co się wy­da­rzy zimą. Wy­obra­ża­cie sobie, jakie by­ło­by pie­kło, gdy­bym nic nie po­wie­dzia­ła i teraz koń­czy­ła biegi w czwar­tej dzie­siąt­ce PŚ? By­ła­bym wy­klę­ta i zwy­zy­wa­na od tych, które od­ci­na­ją ku­po­ny, jeż­dżąc na dar­mo­we wcza­sy. Ży­je­my tu, gdzie ży­je­my. Nie chcia­łam i nie mo­głam zre­zy­gno­wać ze spor­tu, więc mu­sia­łam wy­sta­wić się na widok pu­blicz­ny.
Sport dał pani moż­li­wość po­wro­tu do nor­mal­ne­go życia?
- Oczy­wi­ście. Dał też, jak w nie­dzie­lę, dużo sa­tys­fak­cji. W spo­rcie od­zy­ska­łam sys­te­ma­tycz­ność i pracę. Pod­czas przy­go­to­wań, tre­ner po­zwo­lił mi pra­co­wać na nie­wy­obra­żal­nych ob­cią­że­niach, na gra­ni­cy moż­li­wo­ści. Śred­nio wpły­wa­ło to na moją formę, ale ból fi­zycz­ny po­mógł od­zy­skać rów­no­wa­gę psy­chicz­ną. Nie było łatwo się przy­go­to­wać. Stą­pa­łam po kru­chym lo­dzie. Wiele razy lą­do­wa­łam w lo­do­wa­tej wo­dzie i trze­ba było mnie ra­to­wać. Ale by­wa­ło, że się roz­pę­dza­łam jak Zbi­gniew Bród­ka.
Wy­szła już pani na stały ląd?
- Róż­nie bywa. Pół­to­ra mie­sią­ca przed mi­strzo­stwa­mi mia­łam kry­zys psy­chicz­ny w Ry­biń­sku. Wpa­dłam w dół, coś po­twor­ne­go, nie do opi­sa­nia. To nie jest zwy­kły smu­tek, który zaraz mija. Prze­cież ty­dzień wcze­śniej, w Es­to­nii, bie­ga­łam tak jak w nie­dzie­lę, też by­ły­śmy z Syl­wią na po­dium PŚ. Kiedy do­pa­da cię dół, jest źle. Ale obie­ca­łam sobie, że to już ostat­ni.
Z Ry­biń­ska po­je­cha­li­ście do Włoch i tam, po raz ko­lej­ny, bez­gra­nicz­nie za­ufa­ła pani me­to­dom tre­ne­ra Wie­rie­tiel­ne­go.
- Ro­bi­łam wszyst­ko, co po­wie­dział. Nie zdra­dzę szcze­gó­łów, w jaki spo­sób osią­gnę­łam formę.
Po czwar­tym miej­scu w sprin­cie tre­ner był bar­dzo smut­ny. Po me­da­lu po­we­se­lał?
- Widać ogrom­ną ulgę, uśmie­cha się i jest za­do­wo­lo­ny.
Na tyle, że wresz­cie z nami po­roz­ma­wia?
- Aż tak bar­dzo to nie (śmiech). Zaraz po biegu po­szłam na kon­fe­ren­cję pra­so­wą, potem kon­tro­lę do­pin­go­wą. Długo się nie wi­dzie­li­śmy, a kiedy we­szłam do jego po­ko­ju, zo­ba­czy­łam, jak bar­dzo jest wzru­szo­ny. Ni­cze­go nie mó­wi­li­śmy, pła­ka­li­śmy. Przy­tu­lił mnie i stwier­dził, że bar­dzo dziel­nie wal­czy­łam. Wi­dział, co się ostat­nio dzia­ło i jesz­cze szep­nął: „je­steś strasz­nie mocną babą”.
Ostat­nio pani też ła­twiej się wzru­sza.
- Pu­blicz­nie wy­zna­łam, że je­stem emo­cjo­nal­na. Nie sta­łam się bar­dziej wraż­li­wa, kie­dyś tego nie oka­zy­wa­łam.
Mówi pani o emo­cjach. Można się przy­zwy­cza­ić, że cza­sem wy­nisz­cza­ją, a cza­sem wy­no­szą na szczyt.
- Do pew­ne­go mo­men­tu emo­cje wy­łącz­nie mi po­ma­ga­ły. Uwiel­bia­łam je, dzię­ki nim po­tra­fi­łam prze­no­sić góry. Do ostat­niej wio­sny nie mia­łam wy­nisz­cza­ją­cych dołów. Cza­sem się wy­ci­sza­łam, ty­dzień ła­do­wa­łam aku­mu­la­to­ry i znowu wy­bu­cha­łam.
Medal w Falun to ko­lej­na prze­nie­sio­na góra?
- Medal nie, ale przy­go­to­wa­nia do walki – tak.
Spo­dzie­wa­ła się pani po­dium w Szwe­cji?
- Tak. Syl­wia wie­dzia­ła, w jakim celu bie­gnie­my. Żadna nie mogła spra­wić za­wo­du. Za­da­nia były różne, na każ­dej zmia­nie robi się coś in­ne­go, ale cel jeden. Wie­dzia­ły­śmy, kto się bę­dzie li­czył, wy­szło, że czte­ry szta­fe­ty. Finki i Ame­ry­kan­ki nie były w sta­nie ry­wa­li­zo­wać o me­da­le w tych skła­dach.
Do so­bot­nie­go star­tu na 30 km kla­sy­kiem jesz­cze kilka dni. Boi się pani tego biegu?
- Oczy­wi­ście. Mój ostat­ni długi bieg przed ka­me­ra­mi skoń­czył się w Ry­biń­sku od­le­głym miej­scem, po­przed­ni – utra­tą przy­tom­no­ści pod Alpe Cer­mis. By­ła­bym głu­pia, gdy­bym się nie bała.
Pani pierw­szy medal na wiel­kiej im­pre­zie też był brą­zo­wy. Od igrzysk w Tu­ry­nie mi­nę­ło dzie­więć lat i wiele nie­zwy­kłych hi­sto­rii.
- Pięk­ne czasy. Przede wszyst­kim dla­te­go, że ob­fi­to­wa­ły w dobre wy­ni­ki spor­to­we. Spo­tka­łam nie­sa­mo­wi­tych ludzi, prze­ży­łam nie­praw­do­po­dob­ne sy­tu­acje i wy­pra­co­wa­łam obec­ną po­zy­cję w bie­gach nar­ciar­skich.
Li­czy­ła pani po­wro­ty na szczyt?
- Był tylko jeden, w tym se­zo­nie. Po dys­kwa­li­fi­ka­cji za do­ping w 2005 roku, po pęk­nię­tej kości w sto­pie w Soczi czy omdle­niu na igrzy­skach w Tu­ry­nie wra­ca­łam na trasę od razu, go­to­wa do wy­gry­wa­nia. A teraz? Mia­łam wy­nisz­czo­ne ciało i or­ga­nizm, byłam na kom­plet­nym aucie.
Wiele me­da­li po­prze­dza­ły nie­sa­mo­wi­te hi­sto­rie.
- Za­wsze lu­bi­łam pra­co­wać pod pre­sją. Z nożem na gar­dle je­stem go­to­wa do wy­ko­ny­wa­nia naj­bar­dziej eks­tre­mal­nych zadań. Ale bez pre­sji też udało mi się kilka razy wy­grać.
A zmar­no­wa­ne szan­se?
- Ostat­nia była we czwar­tek, kiedy za­wa­li­łam finał sprin­tu kla­sy­kiem. Mia­ła­bym teraz dwa me­da­le i wszy­scy... Ech, przej­dzie mi. Na­ukow­cy twier­dzą, że czło­wiek wy­ko­rzy­stu­je mniej wię­cej 50 pro­cent szans. Ja uwa­żam, że wy­ko­rzy­sta­łam ich wię­cej.
Był czas po­my­śleć o przy­szło­ści?
- Ostat­nio wra­ca­łam do życia, ale nie­dłu­go usią­dę i za­sta­no­wię się, czego chcę dalej. Na razie sezon trwa.
A na­stęp­ny?
- Prze­cież pi­sa­łam, że bie­gam do igrzysk w 2018 roku.
Ale pi­sa­ła też pani, że nie wy­klu­cza rocz­nej prze­rwy.
- W moim domu jest wiele drzwi, żeby każdy mógł wejść i wyjść. A ja jesz­cze nie wiem, które otwo­rzę. Pełen kom­fort.
Może sobie pani po­zwo­lić na luk­sus i zde­cy­do­wać spon­ta­nicz­nie, w ostat­niej chwi­li? Czy nie, bo od de­cy­zji za­le­ży praca kilku osób?
- Od kilku lat je­stem pre­ze­sem firmy „Ko­wal­czyk team” i zdaję sobie spra­wę, że za­rob­ki moich panów za­le­żą od moich wy­ni­ków. Wcale nie jest to kom­for­to­we, ry­wal­ki nie myślą o tych kwe­stiach, im do głowy nie przy­cho­dzi, że można się tym zaj­mo­wać. Dla­te­go klu­czo­wych de­cy­zji nie po­dej­mu­ję im­pul­syw­nie. Po tylu la­tach faj­nej pracy nie zo­sta­wię tre­ne­ra i chło­pa­ków na lo­dzie.
Nor­we­scy dzien­ni­ka­rze się za panią stę­sk­ni­li?
- Za­wsze mia­łam z nimi dobry kon­takt. Je­stem naj­bar­dziej ko­lo­ro­wym pta­kiem w staw­ce i je­dy­ną, która po­tra­fi­ła się prze­ciw­sta­wiać ich gwiaz­dom.
Na­psu­je im pani jesz­cze tro­chę krwi?
- Zo­ba­czy­my.
Roz­ma­wia­li: Ro­bert Błoń­ski, Kamil Wol­nic­ki
Za: "Prze­gląd Spor­to­wy"

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#67 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 27.02.2015 - 07:49

  

Cytat

Nie żyje Bohdan Tomaszewski, nestor polskiego dziennikarstwa sportowego


Boh­dan To­ma­szew­ski, wy­bit­ny ko­men­ta­tor spor­to­wy i ne­stor pol­skie­go dzien­ni­kar­stwa, zmarł w pią­tek w wieku 93 lat. Le­gen­dar­ny dzien­ni­karz i spra­woz­daw­ca, wy­cho­waw­ca wielu po­ko­leń żur­na­li­stów, za­sły­nął wy­bit­ny­mi ko­men­ta­rza­mi me­czów te­ni­so­wych, jego uko­cha­nej dys­cy­pli­ny.


Dołączona grafika
Foto: Newspix Bohdan Tomaszewski

Boh­dan To­ma­szew­ski uro­dził się 10 sierp­nia 1921 roku w War­sza­wie. W mło­do­ści te­ni­si­sta Legii War­sza­wa, mistrz Pol­ski (w deblu) i wi­ce­mistrz Pol­ski ju­nio­rów, po wy­bu­chu wojny tra­fił do Armii Kra­jo­wej, gdzie wal­czył przy­braw­szy pseu­do­nim "Mały". Po upad­ku Po­wsta­nia War­szaw­skie­go zna­lazł się w obo­zie w Oża­ro­wie. Po za­koń­cze­niu wojny pra­co­wał w So­po­cie, w Grand Ho­te­lu.



Ka­rie­rę dzien­ni­kar­ską roz­po­czął w 1946 roku w "Ku­rie­rze Szcze­ciń­skim", wciąż będąc ak­tyw­nym za­wod­ni­kiem SKT Szcze­cin. W 1948 roku tra­fił jako dzien­ni­karz spor­to­wy do "Expres­su Wie­czor­ne­go". Ko­lej­ny etap bo­ga­tej ka­rie­ry to praca w radiu, któ­re­go spra­woz­daw­cą zo­stał w 1955 roku. Wresz­cie To­ma­szew­ski tra­fił do te­le­wi­zji, w któ­rej pra­co­wał do ostat­nich lat życia, ko­men­tu­jąc w ostat­nim cza­sie mecze m.​in. Agniesz­ki Ra­dwań­skiej i Je­rze­go Ja­no­wi­cza. W Pol­skim Radiu był sta­łym go­ściem "Kro­ni­ki Spor­to­wej".
W swo­jej ka­rie­rze był men­to­rem i wy­cho­waw­cą kilku po­ko­leń dzien­ni­ka­rzy. Był spra­woz­daw­cą z 12 zi­mo­wych i let­nich igrzysk olm­pij­skich. Sły­nął z nie­zwy­kłej klasy i ele­gan­cji, jego ko­men­ta­rze były wzo­rem po­praw­nej pol­sz­czy­zny, po­sza­no­wa­nia dla za­wod­ni­ków i ich wy­sił­ku. Nie kry­ty­ko­wał, nie uży­wał ję­zy­ka po­tocz­ne­go, za­wsze wy­po­wia­dał się w spo­sób prze­my­śla­ny i z wiel­ką ele­gan­cją. Był po­my­sło­daw­cą i sta­łym go­ściem tur­nie­ju dla mło­dych adep­tów te­ni­sa - To­ma­szew­ski Cup.
Boh­dan To­ma­szew­ski był ka­wa­le­rem Krzy­żu Ko­man­dor­skie­go Or­de­ru Od­ro­dze­nia Pol­ski (2005 rok). Z dzien­ni­kar­skich lau­rów naj­cen­niej­sze były Dzien­ni­kar­ski Laur Sto­wa­rzy­sze­nia Dzien­ni­ka­rzy Pol­skich (2006), Złote Pióro (1958, 1959), Złoty Mi­kro­fon (1972), Dia­men­to­wy Mi­kro­fon (1995). W 2001 zna­lazł się w gro­nie pierw­szych lau­re­atów kon­kur­su Mistrz Mowy Pol­skiej, a w 2006 otrzy­mał Laur SDP jako nie­do­ści­gnio­ny wzór dzien­ni­kar­skie­go pro­fe­sjo­na­li­zmu.
Był m.​in. au­to­rem sce­na­riu­szy fil­mo­wych ("Za­cza­ro­wa­ny rower", "Bok­ser" i "Cze­kam na was w Monte Carlo") i ksią­żek: "Dzie­sięć moich olim­piad", "Łą­czy­my się ze sta­dio­nem", "Po­że­gnal­na de­fi­la­da", "Pro­szę o klucz", "Prze­żyj­my to jesz­cze raz", "Ro­man­tycz­ne mecze", "Do ostat­nie­go tchu", "Wim­ble­don".
Trzy­krot­nie żo­na­ty. Z pierw­szą żoną, Zofią z Lesz­czyń­skich, ma syna Krzysz­to­fa Lo­ga­na (ur. 1945) - dzien­ni­ka­rza, pi­sa­rza i ma­la­rza. Z dru­gie­go związ­ku, z Ewą ze Słup­nic­kich, syna To­ma­sza (ur. 1956) - ak­to­ra i ko­men­ta­to­ra te­ni­sa. Jego trze­cią żoną, z którą ślub wziął w 1967 roku, była Iza­be­la Maria hr. Sie­ra­kow­ska z Wa­ple­wa h. Ogoń­czyk. Zmarł w wieku 93 lat w War­sza­wie.
Źródło: Onet

Użytkownik woof edytował ten post 27.02.2015 - 07:51

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#68 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 02.03.2015 - 11:43

  

Cytat

  PZPS przedłużył współpracę z telewizją Polsat


Pol­ski Zwią­zek Piłki Siat­ko­wej i te­le­wi­zja Pol­sat pod­pi­sa­ły po­ro­zu­mie­nie, na mocy któ­re­go sta­cja po­zo­sta­nie ofi­cjal­nym part­ne­rem PZPS. Zgod­nie z umową po­mię­dzy związ­kiem a Pol­sa­tem te­le­wi­zja bę­dzie trans­mi­to­wać mecze mę­skiej i żeń­skiej re­pre­zen­ta­cji Pol­ski. Po­ro­zu­mie­nie obo­wią­zu­je do 2018 roku, a spo­tka­nia re­pre­zen­ta­cji mają być po­ka­zy­wa­ne w otwar­tych ka­na­łach.


Dołączona grafika
Foto: Kuba Atys dla PKN Orlen / Kuba Atys dla PKN Orlen Reprezentacja Polski

– Z PZPS zwią­za­ni je­ste­śmy od wielu lat. Wy­da­je nam się, że jako je­dy­na sta­cja w Pol­sce po­tra­fi­my po­ka­zy­wać tę dys­cy­pli­nę spor­tu tak, jak wy­glą­da ona dzi­siaj, czyli na naj­wyż­szym po­zio­mie. Cie­szy­my się, że bę­dzie­my mieli oka­zję dalej współ­pra­co­wać – po­wie­dział, po pod­pi­sa­niu po­ro­zu­mie­nia, pre­zes za­rzą­du te­le­wi­zji Pol­sat - Mi­ro­sław Błasz­czyk.
– To szcze­gól­ny dzień dla pol­skiej siat­ków­ki. Dzię­ki tej umo­wie kon­ty­nu­uje­my współ­pra­cę z do­tych­cza­so­wym part­ne­rem. Te­le­wi­zja Pol­sat gwa­ran­tu­je naj­wyż­szą ja­kość prze­ka­zu i usług. Wszy­scy śle­dzą­cy trans­mi­sje widzą, w jak wy­so­kim stan­dar­dzie Pol­sat po­ka­zu­je wi­do­wi­ska siat­kar­skie - dodał nowy pre­zes PZPS Paweł Papke.
- Za­wsze sta­ra­my się po­ka­zy­wać wszyst­kie wy­da­rze­nia ważne dla pol­skiej siat­ków­ki. Oprócz me­czów kadry trans­mi­tu­je­my także spo­tka­nia li­go­we - dodał Błasz­czyk.
Zgod­nie z umową pod­pi­sa­ną na lata 2015-2018 te­le­wi­zja Pol­sat bę­dzie trans­mi­to­wać m.​in. mecze Ligi Świa­to­wej i World Grand Prix, kwa­li­fi­ka­cyj­ne do igrzysk olim­pij­skich, mi­strzostw Eu­ro­py i świa­ta, Me­mo­riał Hu­ber­ta Wa­gne­ra, a jeśli cho­dzi o siat­ków­kę pla­żo­wą - fi­na­ły mi­strzostw Pol­ski i głów­ne tur­nie­je z cyklu World Tour.
onet.pl

Użytkownik woof edytował ten post 02.03.2015 - 11:44

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#69 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 01.04.2015 - 12:53

Cytat

Konferencja władz FIFA i UEFA

W trybie nagłym zwołano konferencję władz piłkarskich po ostatnich wydarzeniach na boiskach eliminacji ME i ustalono, że ze względu na duży wpływ błędów sędziowskich kilka ich decyzji zostanie poddanych weryfikacji.
Jednym z punktów obrad był mecz Irlandia - Polska.
- poddano ocenie poziom sędziowania meczu i ustalono, że był dobry jednak sytuacje przy faulu na Miliku i Mili zostaną zweryfikowane i przyznano kartkę żółtą za faul na Miliku oraz czerwoną za uderzenie S Mili
Najbardziej kontrowersyjnym punktem obrad okazała się debata nad uznaniem nieprawidłowo strzelonej bramki przez Irlandię w doliczonym czasie gry, która padła po faulu na polskim bramkarzu.
Nie podjęto decyzji o weryfikacji wyniku meczu, ale ustalono, że w przypadku bezpośredniej rywalizacji o awans pomiędzy Polską i Irlandią, to Polska będzie premiowana awansem jeżeli różnica punktowa w końcowej tabeli grupy nie będzie większa niż 3 punkty na korzyść Irlandii


Dołączona grafika
Foto: Bartłomiej Zborowski / PAPArkadiusz Milik (z prawej)Dołączona grafikaDołączona grafika



Kwa­drans przed koń­cem Mi­li­ka ostro za­ata­ko­wał James McC­le­an. W efek­cie na­past­nik re­pre­zen­ta­cji Pol­ski zwi­jał się z bólu na mu­ra­wie.
woof@betplatform.com

Użytkownik woof edytował ten post 01.04.2015 - 12:53

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#70 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 04.04.2015 - 16:47

 

Alleluja, Alleluja! Wesoły nam dziś dzień nastał, Chrystus bowiem zmartwychwstał. Radujcie się więc i z ufnością patrzcie w przyszłość. Niech zsyła na Was łaski i wnosi szczęście do Waszego rodzinnego życia.

 


Użytkownik woof edytował ten post 04.04.2015 - 16:48

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#71 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 06.04.2015 - 07:18

śmigus-dyngus.jpg śmigus-dyngus

Użytkownik woof edytował ten post 06.04.2015 - 07:19

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#72 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 23.04.2015 - 03:52


Użytkownik woof edytował ten post 23.04.2015 - 03:53

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#73 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 24.04.2015 - 07:17


Użytkownik woof edytował ten post 24.04.2015 - 07:17

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#74 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 12.05.2015 - 07:41

Na Dudę zagłosowało 5 mln 179 tys. 92 wyborców. Na Komorowskiego - 5 mln 31 tys. 60 wyborców. Kukiz otrzymał 3 mln 99 tys. 79 głosów;





Na Korwin-Mikkego zagłosowało 486 tys. 84 wyborców, na Ogórek oddano - 353 tys. 883 głosy, Jarubas otrzymał - 238 tys. 761 głosów, Palikot - 211 tys. 242 głosy; Braun - 124 tys. 132 głosy; Kowalski - 77 tys. 630 głosy; Wilk - 68 tys. 186 głosów; Tanajno - 29 tys. 785 głosów.


W sumie oddano 15 mln 23 tys. 886 głosów. Głosów ważnych oddanych na wszystkich kandydatów było 14 mln 898 tys. 934 (99,17 proc.), a nieważnych - 124 tys. 952 (0,83 proc.) Kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda w I turze wyborów prezydenckich zwyciężył w 27 z 51 okręgów wyborczych. Obecny prezydent Bronisław Komorowski wygrał w 24 okręgach - wynika z danych okręgowych komisji wyborczych.


>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#75 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 12.05.2015 - 08:54


Użytkownik woof edytował ten post 12.05.2015 - 08:56

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#76 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 21.05.2015 - 15:45



"Przegląd Sportowy": Paweł Gil odsunięty od sędziowania


Dołączona grafika




Sędzia Paweł Gil nie będzie sędziował w najbliższych kolejkach ekstraklasy. To jeszcze nieoficjalna reakcja Kolegium Sędziów na kontrowersyjne wydarzenia z czwartkowego meczu Legia - Jagiellonia (1:0).





Dołączona grafika
Foto: PAPLegia Warszawa - Jagiellonia BiałystokDołączona grafikaDołączona grafika



Aby tak się stało, nie trzeba żadnej formalnej decyzji. Wystarczy, że Gil nie będzie wyznaczany do prowadzenia ligowych spotkań. Szefom Kolegium Sędziów zależy, żeby sędzia odpoczął psychicznie i pozwolił o sobie zapomnieć zdenerwowanym kibicom. W tym sezonie lubelskiego arbitra prawdopodobnie zobaczymy w ostatniej kolejce. Będzie to dla niego przetarcie przed meczem, który 13 czerwca ma prowadzić w ramach kwalifikacji Mistrzostw Europy. Jednym z jego asystentów w tym międzynarodowym spotkaniu ma być Piotr Sadczuk, który w środę przy Łazienkowskiej podpowiedział Gilowi, że Legii należy się rzut karny w doliczonym czasie gry.


Użytkownik woof edytował ten post 21.05.2015 - 15:47

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#77 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 21.05.2015 - 20:31



Zbigniew Boniek zabrał głos w sprawie zawieszenia arbitra meczu Legia - Jagiellonia



Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, zaapelował do Polskiego Kolegium Sędziów o zawieszenie arbitra spotkania Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok. - Wnioskuję o natychmiastowe zawieszenie Pawła Gila i Piotra Sadczuka w sędziowskich obowiązkach. Sam przewodniczący Przesmycki wobec braku nadzoru nad sędziowską obsadą został upomniany przeze mnie naganą - czytamy w oświadczeniu.




Dołączona grafika
Foto: newspix.plZbigniew Boniek
Dołączona grafikaDołączona grafika



"Od czasu, kiedy mam zaszczyt kierować Polskim Związkiem <a class="a_OnetIx" id="a_onetonet_nsitsp_0" style="border-top-width: 0px; border-right-width: 0px; border-bottom-width: 1px !important; border-left-width: 0px; border-bottom-style: solid !important; border-bottom-color: rgb(204, 0, 0) !important; list-style-type: none; margin: 0px; outline: none medium; padding-top: 0px; padding-right: 0px; padding-bottom: 2px !important; padding-left: 0px; text-decoration: none !important; font-family: inherit; font-size: inherit; font-style: inherit; font-variant: inherit; font-weight: inherit; font-stretch: inherit; line-height: inherit; vertical-align: baseline; color: rgb(237, 100, 0); float: none; text-indent: 0px; display: inline;">Piłki Nożnej, nie unikam trudnych tematów i nie zamiatam problemów pod dywan. Staramy się wespół z całym środowiskiem piłkarskim rozwijać polski futbol, zmieniać go na lepsze.




Dołączona grafika

Dołączona grafika

Polskie Kolegium Sędziów z jego przewodniczącym, panem Zbigniewem Przesmyckim, miało i ma we mnie wsparcie. Doceniam ich pracę, zaangażowanie, fachowość. To nie jest łatwa robota. Gra jest coraz szybsza, powtórki piłki nożnej są sędziowie”.





Ostatnie kolejki decydujące o mistrzostwie Polski czy spadku z ekstraklasy są pełne emocji. Nie odczuwam potrzeby analizowania każdej sędziowskiej kontrowersji. Jednak dopuszczenie sędziego asystenta meczu Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok, Piotra Sadczuka do prowadzenia spotkania odbyło się w dwuznacznej sytuacji. Pan Sadczuk nie zdał egzaminów z przygotowania fizycznego w marcu tego roku. Tydzień przed meczem Legia – Jagiellonia – w okolicznościach, które musimy wyjaśnić – takie egzaminy miał pomyślnie zdać… Także postawa sędziego głównego Pawła Gila w ostatnich minutach meczu Legia – Jagiellonia, wymaga analizy i spokojnego namysłu.


Zwróciłem się do przewodniczącego Polskiego Kolegium Sędziów o jak najszybsze wyjaśnienie tej sprawy. Do czasu jej rozstrzygnięcia, wnioskuję do Polskiego Kolegium Sędziów o natychmiastowe zawieszenie Pawła Gila i Piotra Sadczuka w sędziowskich obowiązkach. Sam przewodniczący Przesmycki wobec braku nadzoru nad sędziowską obsadą, został upomniany przeze mnie naganą.


Zbigniew Boniek, Prezes PZPN"


Za: laczynaspilka.pl


>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#78 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 22.05.2015 - 07:32

Cytat

Zbigniew Boniek zły. Czas posprzątać sędziowski bałagan


Prezes PZPN Zbigniew Boniek zarzucił, że szef Kolegium Sędziów nie panuje nad obsadami sędziowskimi w meczach Ekstraklasy.


Wydarzenia z doliczonego czasu meczu Legia – Jagiellonia kładą się cieniem na całej lidze. Wystarczyły dwie decyzje arbitrów, by w całej Polsce zawrzało. Zwolennicy spiskowych teorii w stylu „czarna mafia sprzyja Legii” zyskali doskonałe paliwo do ich upowszechniania. Sędzia Paweł Gil najpierw nie podyktował karnego dla gości za faul Bartosza Bereszyńskiego na Przemysławie Frankowskim, a potem nieoczekiwanie gwizdnął jedenastkę dla gospodarzy po tym jak piłka trafiła w rękę Georgiego Popchadze. Właśnie ta sytuacja wywołała burzę.


– Byłem na meczu, ale niczego nie chcę komentować. Czy przy karnym dla Legii został popełniony błąd? Można było nie gwizdać – niechętnie przyznaje Zbigniew Przesmycki. W czwartek prezes Zbigniew Boniek udzielił mu nagany za "brak nadzoru nad sędziowską obsadą" . To na Przesmyckiego spadła fala krytyki, bo przecież arbitrzy trzy dni wcześniej poważnie mylili się w meczach Lech – Jagiellonia (1:3) i Śląsk – Legia (1:1). Co ciekawe – wtedy również na korzyść mistrzów Polski i na niekorzyść Jagi.

W meczu we Wrocławiu głównym arbitrem był Adam Lyczmański, który w przeszłości popełniał wiele spektakularnych błędów i regularnie miał kłopoty z nadwagą. Miał też problem ze wzrokiem i bynajmniej nie jest to złośliwa uwaga. Poddał się nawet zabiegowi operacyjnemu, by widzenie poprawić. Podobno udało się, choć akurat na przykładzie meczu, w którym nie zauważył faulu na obrońcy Śląska, co skutkowało golem dla Legii, trudno w to uwierzyć.


Permanentny kłopot z utrzymaniem dopuszczalnej wagi ma też Piotr Sadczuk, który był asystentem Gila w meczu z Legią. Jeszcze większym problem było to, że w kwietniu oblał testy wytrzymałościowe w Spale. Po bieżni miał przebiec w cyklu interwałowym 10 okrążeń, ale zszedł już po kilku, tłumacząc się kontuzją łydki. Nie było go też na testach poprawkowych dwa tygodnie temu. A mimo to wrócił do sędziowania. Bo zaliczył test indywidualnie w poprzedni czwartek. W Radomiu egzaminował go były lekkoatleta Grzegorz Krzosek, który odpowiada za przygotowanie biegowe sędziów. Egzamin "w cztery oczy" odbywał się więc wtedy, gdy Sadczuk był już wyznaczony do meczu Ruch - Piast. Na wniosek Bońka sędziowie Gil i Sadczuk zostali zawieszeni do czasu wyjaśnienia wszystkich wątpliwości.

Szef sędziów Zbigniew Przesmycki musi się tłumaczyć, dlaczego do kluczowych w walce o mistrzostwo Polski meczów wyznacza sędziów, których dyspozycja budzi kontrowersje. Sytuacja jest bardzo poważna, skoro Zbigniew Boniek postanowił swojego podwładnego ukarać naganą i wnioskować o zawieszenie Pawła Gila i liniowego asystenta Piotra Sadczuka. To właśnie on przekonał Gila, że Legii w ostatnich sekundach meczu z Jagiellonią należy się rzut karny.

A przecież w tym meczu Sadczuka w ogóle powinno nie być. W kwietniu oblał testy wytrzymałościowe, a przed tygodniem w niejasnych okolicznościach zaliczył poprawkę. Niejasnych, bo nie zrobił z tego z całą grupą sędziów, tylko indywidualnie. - Mam zakaz rozmawiania z prasą na sędziowskie tematy - ucina próbę rozmowy Sadczuk. Gdy pytamy, dlaczego nie zaliczył testów w pierwszym terminie, rzuca krótko. - W czasie testu poczułem ból i musiałem zejść z bieżni. To był ból mięśnia brzuchatego prawej łydki. Na wszystko mam medyczną dokumentację - zastrzega. Przez cały następny miesiąc Sadczuk nie sędziował, bo się leczył. Ale jeśli to prawda, tym bardziej dziwne, że został wyznaczony do tak trudnego spotkania. Nieoficjalnie wiemy, że Sadczuk przyznaje, iż przy ocenie rzutu karnego popełnił błąd, ale w pierwszym odruchu miał stuprocentową pewność, że powinna być jedenastka, dlatego do swojej oceny postanowił przekonać głównego arbitra. Swój błąd zrozumiał dopiero oglądając powtórki telewizyjne. Teraz jest podłamany tym, że mocno zaszkodził Gilowi.

Zanim Boniek zażądał zawieszenia arbitrów, Przesmycki zdecydował, że nie będzie ich wystawiał w ligowych meczach. Wyjątek zamierza zrobić dopiero w ostatniej kolejce. Ma to być dla lubelskiego arbitra przetarcie przed meczem, który 13 czerwca poprowadzi w ramach kwalifikacji Mistrzostw Europy.

Dla Przesmyckiego nadszedł ciężki czas, bo wcześniej przestrzelił też z obsadą meczu Śląsk - Legia (1:1). Postawił na często w przeszłości krytykowanego za spektakularne błędy Adama Lyczmańskiego i szybko tego pożałował, bo gol dla Legii został uznany niesłusznie. Arbiter z Bydgoszczy wrócił tam, skąd przyszedł, czyli do pierwszej ligi, ale szef sędziów ma kolejny, znacznie większy kłopot, bo i jego limit błędów już się wyczerpał. Oczekiwania Bońka są jednoznaczne: Przesmycki musi błyskawicznie zapanować nad bałaganem i wyciągnąć wnioski z kompromitującej lekcji.

Użytkownik woof edytował ten post 22.05.2015 - 07:35

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#79 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 29.05.2015 - 09:30

Cytat


    Efektowny debiut i imponujące zwycięstwo. Biało-Czerwoni pokonali Rosję



Reprezentacja Polski pokonała Rosję 3:0 (25:16, 25:17, 25:20) w swoim pierwszym meczu Ligi Światowej 2015. Bohaterem odmienionych Biało-Czerwonych został debiutujący w kadrze Mateusz Bieniek, wybrany najlepszym zawodnikiem starcia. - Życzyłbym sobie, żebyśmy zawsze grali na takim poziomie - podsumował Krzysztof Ignaczak, były reprezentant i niedawny mistrz świata.

eurosport.onet.pl/

Użytkownik woof edytował ten post 29.05.2015 - 09:31

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<


#80 woof

woof

    Senior

  • VIP
  • PipPipPip
  • 18694 postów
  • E-mail::woof@betplatform.com

Napisano 30.05.2015 - 04:56




Cytat



   Zbigniew Boniek: to będzie najtrudniejsza prezesura Blattera



Szef PZPN Zbigniew Boniek powiedział PAP po wyborze Josepha Blattera na piątą kadencję na prezydenta FIFA, że "to będzie najtrudniejsza prezesura" Szwajcara. Jak dodał, wynik wyborów w Zurychu był oczywisty jeszcze przed ich rozpoczęciem.





Dołączona grafika
Foto: AFPSepp BlatterDołączona grafikaDołączona grafika



W Kongresie FIFA brali udział przedstawiciele 209 narodowych federacji piłkarskich, w tym prezes PZPN.






- Jeśli chodzi o końcowe rozstrzygnięcie, to nie ma mowy o zaskoczeniu. Właściwie wynik wyborów był znany już wcześniej. Dopóki Blatter startuje w wyborach, nikt nie ma szans z nim wygrać. Natomiast szwajcarski działacz chyba nie spodziewał się, że do rozstrzygnięcia nie dojdzie już w pierwszej turze - przyznał Boniek w rozmowie z PAP.


W pierwszej turze, gdy do zwycięstwa wymagane było poparcie 2/3 delegatów, żaden z dwóch kandydatów nie zdołał uzyskać odpowiedniej liczby głosów. Blatter otrzymał wówczas 133, natomiast Ali bin Al-Hussein - 73. Przed drugą turą jordański książę wycofał się.


Kongres odbywa się zaledwie dwa dni po aresztowaniu grupy wysokich rangą działaczy FIFA. Do zatrzymań doszło w jednym z hoteli w Zurychu. Zarzuca się im m.in. korupcję na ogromną skalę.


- To będzie najcięższa prezesura Blattera jako prezydenta światowej federacji (kieruje FIFA od 1998 roku - PAP). Ludzie, którzy dokonali zatrzymań działaczy FIFA, będą chcieli pokazać, że nie popełnili błędu i ich działania są słuszne. W efekcie, prawdopodobnie co pewien czas usłyszymy o jakimś problemie - przyznał Boniek.


W porównaniu z poprzednimi wyborami widać jednak zmianę. Przed czterema laty Blatter nie miał kontrkandydata, cieszył się ogromnym poparciem. Tym razem musiał stanąć w szranki z Alim bin Al-Husseinem i nie zwyciężył w przekonujący sposób. Przeciwko Szwajcarowi była m.in. Europejska Unia Piłkarska (UEFA).


- Wielu ludzi widzi potrzebę zmian, chcą nowego wizerunku. Pan Blatter jest długo w FIFA. Zarzuty korupcyjne nie dotyczą jego osoby, ale obowiązujący w międzynarodowej federacji okazał się niewłaściwy. Nowe twarzepomogłyby zmienić oblicze tej organizacji - przyznał prezes PZPN, który podtrzymał swoje wcześniejsze zapowiedzi dotyczące piątkowego głosowania.


- Już wcześniej podkreślałem, że nie poprę prezydenta Blattera. Po prostu nie podobało mi się to, że nie dotrzymał słowa. Mówił wcześniej, że to będzie jego ostatnia kadencja, tymczasem - jak się okazało - wystartował po raz kolejny. Natomiast muszę zaznaczyć, że dla Polski wybór Blattera niczego nie zmienia. My dalej robimy swoje. Nasza droga prowadzi do Francji (tam odbędą się mistrzostwa Europy 2016 - PAP). Za kilkanaście dni gramy w eliminacjach z Gruzją i na tym się teraz koncentrujemy - zaznaczył Boniek.


Jak przyznał, atmosfera podczas obrad Kongresu FIFA była dość sympatyczna i mimo wszystko spokojna. - Zdarzyły się tylko drobne incydenty, związane z wbiegnięciem na salę aktywistek z Palestyny - zakończył prezes PZPN.


Chodziło o incydent podczas przemówienia Blattera, gdy na chwilę wbiegły dwie kobiety z flagą Palestyny, domagające się zawieszenia piłkarskiej federacji Izraela.


Rozmawiał Maciej Białek




Użytkownik woof edytował ten post 30.05.2015 - 04:57

>>> umiesz wygrywać ? nie ! - to postaraj się przegrać w/g mojej strategii !!! <<<
>>> ha !!! moim zdaniem też to Ci się nie uda !!! <<<




Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników