Jak oceniasz dzisiejszą walkę Adamka ???
- moim zdaniem musi poprawić siłę ciosu, bo nie zostanie mistrzem świata z tym co teraz reprezentuje.
Offline
Ma chłop 33 lata - ciężko będzie znacząco poprawić siłę ciosu, myślę, że Adamek (niestety) nigdy nie będzie nokautował w wadze ciężkiej.
Dziś pokazał się świetnie, często trafiał, dobra praca nóg, dobrze poruszał się po ringu, dobry balans ciała - w obronie świetnie.
Jeżeli chodzi o Kliczków to ich można pokonać przy tych warunkach rzeczywiście tylko szybkim, mocnym i celnym na szczękę ciosem - Adamek tej mocy nie ma. Ja nie dopatruje się szansy na tytuł po wygranej z Kliczkami, moim zdaniem jest na to szansa 1%. Adamka widzę w walce z Davidem Hayem, który ma bardzo mocny strzał, ponadto szybko bije, ale zadaje mało ciosów i upatruję tutaj szansę Górala na punkty, jeżeli zawalczy jeszcze troszkę lepiej niz dziś w obronie.
Oprócz Adamka jest jeszcze jeden zawodnik, który od dłuższego czasu wszystko wygrywa, a mianowicie Povietkin (Rosja). Trochę silniejszy cios niż Adamek, również świetna technika, troszkę (w mojej opinii) wolniejszy. Jeżeli dojdzie do tej walki, w ramach "kto wygra, walczy o tytuł" to Adamek będzie musiał wspiąć się na wyżyny, ponadto Povietkin ma jednego z najlepszych trenerów - Atlasa.
Już nie raz tak było, że zawodnicy bez ciosu zostawali mistrzami wagi ciężkiej, przykładem jest Byrd, który zremisował (moim zdaiem niesłusznie) z Gołotą, a jeśli chodzi o cios, to miał słabszy, niż Adamek.
Wracając do Davida Haye'a, czyli trzeciego mistrza świata w tej chwilii to prowadzi on strategię unikania silnych przeciwników. Jego droga do tytułu była dość łatwa, łatwiejsza niż Adamka, który już pokonał groźnego Arreolę i niezłego Estradę (Gołotę przemilczę
), dlatego myślę, że teraz będzie chciał jak najwięcej walczyć ze średniakami, żeby długo dzierżyć tytuł i inkasować solidne wypłaty za swoje nokauty na średnich bokserach, tym bardziej, że w Anglii jest uwielbiany, a po porażce może być przestać uwielbiany.
Jakieś dwa tygodnie temu Władimir Kliczko rzucił publiczne wyzwanie Hayeowi, który już się mija od walki z nimi od dłuższego czasu, a Haye się wycofał w prostacki sposób, mówiąc, że najpierw Kliczkowie mają walczyć ze sobą, a on zawalczy ze zwycięzcą. Oczywiście takiej możliwości nie ma, bo Kliczkowie ze sobą nigdy walczyć nie będą, co bardzo często deklarowali.
Podobnie może być z Adamkiem, Haye będzie się migał od trudnych i niewygodnych przeciwników, a będie wybierał słabszych, starych, byłe gwiazdy (jak np. Ruiz ostatnio).
Offline
01 maja, Niemcy.
Marco Huck (28-1-0) vs Brian Minto (34-3-0). 1.08 - 7.00
Typ: Huck na punkty.
Marco Huck to typowy ulicznik, z względnie silnym ciosem i dobrą kondycją. Walka odbędzie się w Niemczech, co znacząco punktuje dla Hucka.
Huck ostatnio pokonał bardzo średniego Richardsa. Oglądając tą walkę miałem wrażenie, że Richards jest przynajmniej o 2 klasy gorszy od boksera, który mógłby przystąpić do walki o tytuł mistrzowski. Huck znokautował go w 3 rundzie, efektownymi ciosami, jednakże uwidocznił się w nich jego brak techniki (często zamiast rękawicą trafiał przedramieniem).
Jeszcze wcześniej Huck wygrał z Olą Afolabim, który zasłynął z zaskakującego zwycięstwa z Maccarinellim. Jednak Afolabi zaprezentował się w tej walce bardzo średno, mało przyspieszał, a jak przyspieszał to Huck miał kłopoty.
W sierpniu 2009 roku Huck stoczył walkę z Remirezem, niezłym, niskim bokserem. Oficjalnie tą walkę wyrał, nie będę tutaj jakoś szerko opisywał, że to wałek i Remirez powinien wygrać tą walkę, bo jej nie oglądałem, ale ze wszystkich komentarzy zarówno ekspertów, jak i kolegów kibiców wynika, że rzeczywiście Huck przegrał tą walkę. To jednak kolejny dowód, że miejsce walki ma duże znaczenie.
Jedyną walkę Huck przegrał ze Stevem Cunnighamem, który jest po prostu lepszym bokserem i nie zdziwiło mnie to, że znokautował Hucka.
Brian Minto otatnią walkę przegrał boleśnie z Chrisem Arreolą w grudniu 2009 roku w 4 rundzie.
Minto ma gorsze warunki fizyczne, zasięg ramion tylko 183 cm, przy 190 cm Hucka. Jednak nie skreślałbym go, już nie raz pokazał, że potrafi dobrze walczyć, a jego przeciwnik nie jest żadnym wirtuozem.
Dla wszystkich typerów - myślę, że nie opłaca się stawiać na zwycięstwo Hucka, gdyż kurs 1.08 jest nieadekwatny do ryzyka, jakie przynosi ta walka.
Jeżeli będzie możliwość (narazie nie ma) postawienia na zwycięstwo Hucka na punkty, myślę, że będzie wysoki kurs, gdyż bukmacherzy, jak sądze, przewidują w tej walce nokaut Niemca.
Offline
A co powiesz o tym pojedynku:
Witalij Kliczko
vs.
Albert Sosnowski:
- to dopiero była by sensacja jakby Albert wygrał.
Offline
woof napisał:
A co powiesz o tym pojedynku:
Witalij Kliczko
vs.
Albert Sosnowski:
- to dopiero była by sensacja jakby Albert wygrał.
Przepraszam, że się wtrącę, ale szanse Sosnowskiego są takie jakie dają bukmacherzy czyli żadne. Szansa jedynie w kontuzji, albo tzw. złotym strzale.
Dziś nawet Adamek nie ma większych szans z Ukraińcami, że względu właśnie na lekkie pacnięcie, walki z nimi jest w stanie wytrzymać, ale będą to dużo trudniejsze przeprawy niż dziś z quasi gołotą.
Offline
Jednak to jest waga ciężka i 1000 zł na Witalija bym nie zaryzykował.
- a nóż widelec potknie się i dostanie w dziąsło !!!!!
Offline
woof napisał:
A co powiesz o tym pojedynku:
Witalij Kliczko
vs.
Albert Sosnowski:
- to dopiero była by sensacja jakby Albert wygrał.
Krótko o tej walce - Sosnowski nie ma ciosu, a Witalij jest bardzo silny i zbierał ciosy Lennoxa Lewisa kiedyś, więc szansę Sosnowskiego na wygranie są orientacyjnie takie, jak to, że woof przegra swoją progresję w najbliższym miesiącu, czyli niby są, ale tak naprawdę nie ma. 
To nieporozumienie, że Witalij wybrał Sosne i jestem bardzo zdziwiony jego decyzją - jest sporo lepszych pięściarzy niż Albert i groźniejszych dla Witalija. Całe to chwalenie Alberta, że jest dobrym pięściarzem, że szanse są 50 na 50 itd ma tylko przygasić krytykę ekspertów i kibiców. Myślę, że Witalij kilka rund będzie się bawił z Albertem, żeby te 60 000 kibiców na stadionie nie wyszło, aż tak rozczarowane, a około 4-5-6 rundy znokautuje Polaka.
Nie widzę praktycznie żadnych szans.
Chociaż może się potknie i dostanie w dziąsło. 




Offline
1 maja - Las Vegas.
Shane Mosley (46-5-0) vs. Floyd Mayweather Jr (40-0-0) 4.50 - 1.22
Mój typ: Floyd Mayweather Jr na punkty - kurs 1.50
Największa walka jak dotychczas w tym roku - nie ma to tamto!!!
Obaj pięściarze to wirtuozi boksu, pierwszy ma zainkasować za tą walkę 6 milionów dolarów, a drugi ok. 10 milionów.
Moim zdaniem bardzo prosta walka do prawidłowego wytypowania. Floyd to mistrz obrony, niesamowity refleks i uniki, kapitalna praca nóg. Shane Mosley zawsze idze do przodu, nigdy nie cofa się, lubi wymiany, ma świetną technikę, ale zdecydowanie słabsza obrona. Floyd uwielbia, gdy jego przeciwnik idzie do przodu, uwielbia go kontrować - odsłania nawet czasem garde wykorzystując swoją szybkość błyskawiczniekontruje rywala i cofa się na nogach - na swoim koncie ma mało zwycięstw przez nokaut ze znanymi przeciwnkami, ale wszystkich ich potrafił wypunktować. Wspomnę, że Floyd miał bogatą karierę amatorską, gdyż zdobył brązowy medal olimpijski.
Przewagą Mosleya jest siła ciosu, jednakże wspomnę, że to waga półśrednia - waga zawodników wynos po 67 kilogramów - z takiej masy ciała, aby wygrać przez nokaut należy skumulować ciosy, bardzo rzadko nokautuje się jednym ciosem. Floyd to zawodnk, który nie przyjmuje dużo ciosów czystych, więc szanse nokautu dla Mosleya oceniam jako niskie.
W swojej ostatniej walce Floyd fantastycznie wypunktował Marqueza (wygrał chyba wszystkie rundy), który uchodzł za jedego z najlepszych zawodników w kategorii.
Mosley stoczył w ostatnim czasie fantastyczą walkę z Antonio Margarito wygrywając przez nokaut w 9 rundzie i to zmniejsza kurs na niego, ale Margarito to upełnie inny zawodnik względem Floyda - przyjmuje znaczie więcej ciosów, swój boks opiera na dobrych warunkach fizycznych i dużej sile ciosów, a Floyd opiera wszystko na szybkości, refleksie i technice.
Moim zdaniem bezpieczeństwo zakładu, że Floyd wygra na punkty jest bardzo duże:
85% - Floyd na punkty.
5%- Mosley na punkty.
5% - Moslet nokaut.
5% - Floyd nokaut.
Offline
Kurekq napisał:
01 maja, Niemcy.
Marco Huck (28-1-0) vs Brian Minto (34-3-0). 1.08 - 7.00
Typ: Huck na punkty.
Marco Huck to typowy ulicznik, z względnie silnym ciosem i dobrą kondycją. Walka odbędzie się w Niemczech, co znacząco punktuje dla Hucka.
Huck ostatnio pokonał bardzo średniego Richardsa. Oglądając tą walkę miałem wrażenie, że Richards jest przynajmniej o 2 klasy gorszy od boksera, który mógłby przystąpić do walki o tytuł mistrzowski. Huck znokautował go w 3 rundzie, efektownymi ciosami, jednakże uwidocznił się w nich jego brak techniki (często zamiast rękawicą trafiał przedramieniem).
Jeszcze wcześniej Huck wygrał z Olą Afolabim, który zasłynął z zaskakującego zwycięstwa z Maccarinellim. Jednak Afolabi zaprezentował się w tej walce bardzo średno, mało przyspieszał, a jak przyspieszał to Huck miał kłopoty.
W sierpniu 2009 roku Huck stoczył walkę z Remirezem, niezłym, niskim bokserem. Oficjalnie tą walkę wyrał, nie będę tutaj jakoś szerko opisywał, że to wałek i Remirez powinien wygrać tą walkę, bo jej nie oglądałem, ale ze wszystkich komentarzy zarówno ekspertów, jak i kolegów kibiców wynika, że rzeczywiście Huck przegrał tą walkę. To jednak kolejny dowód, że miejsce walki ma duże znaczenie.
Jedyną walkę Huck przegrał ze Stevem Cunnighamem, który jest po prostu lepszym bokserem i nie zdziwiło mnie to, że znokautował Hucka.
Brian Minto otatnią walkę przegrał boleśnie z Chrisem Arreolą w grudniu 2009 roku w 4 rundzie.
Minto ma gorsze warunki fizyczne, zasięg ramion tylko 183 cm, przy 190 cm Hucka. Jednak nie skreślałbym go, już nie raz pokazał, że potrafi dobrze walczyć, a jego przeciwnik nie jest żadnym wirtuozem.
Dla wszystkich typerów - myślę, że nie opłaca się stawiać na zwycięstwo Hucka, gdyż kurs 1.08 jest nieadekwatny do ryzyka, jakie przynosi ta walka.
Jeżeli będzie możliwość (narazie nie ma) postawienia na zwycięstwo Hucka na punkty, myślę, że będzie wysoki kurs, gdyż bukmacherzy, jak sądze, przewidują w tej walce nokaut Niemca.
Mój typ na zawodnik: Huck 
Mój typ na sposób roztrzygnięcia: Na punkty 
Brian Minto poddany w 10 rundzie.
Myślę, że całkiem dobrze typowałem, że Minto wytrwa do końca tej walki i myślę, że wytrwałby, ale sędzia postanowił przerwć ten pojedynek do jednego worka - szkoda zdrowia Minto. Huck udowodnił, że jest drewniany i sztywny.
Offline
Kurekq napisał:
1 maja - Las Vegas.
Shane Mosley (46-5-0) vs. Floyd Mayweather Jr (40-0-0) 4.50 - 1.22
Mój typ: Floyd Mayweather Jr na punkty - kurs 1.50
Największa walka jak dotychczas w tym roku - nie ma to tamto!!!
Obaj pięściarze to wirtuozi boksu, pierwszy ma zainkasować za tą walkę 6 milionów dolarów, a drugi ok. 10 milionów.
Moim zdaniem bardzo prosta walka do prawidłowego wytypowania. Floyd to mistrz obrony, niesamowity refleks i uniki, kapitalna praca nóg. Shane Mosley zawsze idze do przodu, nigdy nie cofa się, lubi wymiany, ma świetną technikę, ale zdecydowanie słabsza obrona. Floyd uwielbia, gdy jego przeciwnik idzie do przodu, uwielbia go kontrować - odsłania nawet czasem garde wykorzystując swoją szybkość błyskawiczniekontruje rywala i cofa się na nogach - na swoim koncie ma mało zwycięstw przez nokaut ze znanymi przeciwnkami, ale wszystkich ich potrafił wypunktować. Wspomnę, że Floyd miał bogatą karierę amatorską, gdyż zdobył brązowy medal olimpijski.
Przewagą Mosleya jest siła ciosu, jednakże wspomnę, że to waga półśrednia - waga zawodników wynos po 67 kilogramów - z takiej masy ciała, aby wygrać przez nokaut należy skumulować ciosy, bardzo rzadko nokautuje się jednym ciosem. Floyd to zawodnk, który nie przyjmuje dużo ciosów czystych, więc szanse nokautu dla Mosleya oceniam jako niskie.
W swojej ostatniej walce Floyd fantastycznie wypunktował Marqueza (wygrał chyba wszystkie rundy), który uchodzł za jedego z najlepszych zawodników w kategorii.
Mosley stoczył w ostatnim czasie fantastyczą walkę z Antonio Margarito wygrywając przez nokaut w 9 rundzie i to zmniejsza kurs na niego, ale Margarito to upełnie inny zawodnik względem Floyda - przyjmuje znaczie więcej ciosów, swój boks opiera na dobrych warunkach fizycznych i dużej sile ciosów, a Floyd opiera wszystko na szybkości, refleksie i technice.
Moim zdaniem bezpieczeństwo zakładu, że Floyd wygra na punkty jest bardzo duże:
85% - Floyd na punkty.
5%- Mosley na punkty.
5% - Moslet nokaut.
5% - Floyd nokaut.
Typ: Floyd Mayweather Jr 
Sposób roztrzygnięcia: na punkty 
Wynik:
Floyd Mayweather Jr spokojnie wypunktował Mosleya - wszystko zgodnie z planem. 
Offline
7 maja, Łódź - gala KSW
Mariusz Pudzianowski (POL) (1-0) - Yusuke Kawaguchi (JPN) (11-1) 1,13 - 5,25
Mój typ: Pudzian w pierwszej rundzie
Dziś specyficzny typ z kilku względów:
- Nie znam umiejętności jednego z zawodników
- Nie jest to boks, a MMA.
Pomimo wszystko chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami na tą walkę. Z kilku powodów jestem pewien niemalże na 100%, że tą walkę wygra Pudzian. Gala organizowana jest przez Polsat, przez KSW i to właściciele KSW wybierają przeciwników Pudzianowi i innym zawodnikom. Pudzianowski ma podpisany kontrakt na 4 (czy tam 5) walk. Jeśli Pudzianowski przegrałby dzisiejszą walkę, to nie jego kolejna walka nie budziłaby tak dużo emocji, zostałby potraktowany jako "niewypał" i pojawiłyby się głosy, że przegrał z grubym Japończykiem. Na taką sytuację ze względu czysto finansowego nie może sobie pozwolić KSW.
Japończyk nie przypadkowo ma dobry rekord (11-1) zrobiony na Japończyach, ale w rzeczywitości rekord nie zawsze musi iść w parze z umiejętnościami, o czym najczęściej zapominają przeciętni widzowie takich gal. Japończyk przedstawiany jest jako wielki fighter, który położył 11 chłopa, a uległ tylko jednemu, aby był jeszcze większy zachwyt nad Pudzianem, jeszcze większe zainteresowanie i jeszcze większa oglądalność (bo Pudzia wygra).
Nie wiem jak wy, ale ja się nie boję o tą walkę i wierzę w Pudziana!!!
Offline
Kurekq napisał:
7 maja, Łódź - gala KSW
Mariusz Pudzianowski (POL) (1-0) - Yusuke Kawaguchi (JPN) (11-1) 1,13 - 5,25
Mój typ: Pudzian w pierwszej rundzie
Dziś specyficzny typ z kilku względów:
- Nie znam umiejętności jednego z zawodników
- Nie jest to boks, a MMA.
Pomimo wszystko chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami na tą walkę. Z kilku powodów jestem pewien niemalże na 100%, że tą walkę wygra Pudzian. Gala organizowana jest przez Polsat, przez KSW i to właściciele KSW wybierają przeciwników Pudzianowi i innym zawodnikom. Pudzianowski ma podpisany kontrakt na 4 (czy tam 5) walk. Jeśli Pudzianowski przegrałby dzisiejszą walkę, to nie jego kolejna walka nie budziłaby tak dużo emocji, zostałby potraktowany jako "niewypał" i pojawiłyby się głosy, że przegrał z grubym Japończykiem. Na taką sytuację ze względu czysto finansowego nie może sobie pozwolić KSW.
Japończyk nie przypadkowo ma dobry rekord (11-1) zrobiony na Japończyach, ale w rzeczywitości rekord nie zawsze musi iść w parze z umiejętnościami, o czym najczęściej zapominają przeciętni widzowie takich gal. Japończyk przedstawiany jest jako wielki fighter, który położył 11 chłopa, a uległ tylko jednemu, aby był jeszcze większy zachwyt nad Pudzianem, jeszcze większe zainteresowanie i jeszcze większa oglądalność (bo Pudzia wygra).
Nie wiem jak wy, ale ja się nie boję o tą walkę i wierzę w Pudziana!!!
A kiedy ta walka w ogóle
??. No na pewno Pudzian jest silniejszy
. Powinien podołać spaślakowi z japoni, ale czy w pierwszej rundzie :>??
Offline
Kurekq napisał:
7 maja, Katowice - gala KSW
Mariusz Pudzianowski (POL) (1-0) - Yusuke Kawaguchi (JPN) (11-1) 1,13 - 5,25
Mój typ: Pudzian w pierwszej rundzie
Przepraszam, za pomyłkę co do miejca - walka odbyła się w Katowicach.
Typ: Pudzian 
Sposób: w pierwszej rundzie 
Pudzianowski wygrał na punkty po dwuch rundach.
Tak jak się spodziewałem, jeśli chodzi ofensywę to Kawaguchi walczył, jakby bał się zrobić Pudzianowskiemu krzywdę, przez całą walkę walczył o przetrwanie, a nie o zwycięstwo. Pomimo słabej dyspozycji naszego zawodnika ze względu na braki kondycyjne w drugiej rundzie mógł go przynajmniej spróbować znokautować, a jak nie, o obalić, przyjąć dobrą pozycję i wygrać na punkty. Wydaje mi się, że ktoś mu powiedział, że tej walki ma nie wygrać, ponadto bardzo dużo się uśmiechał, za dużo jak na zawodnika, który przed chwilą przegrał. Nie chcę tutaj szerzyć spiskowych teorii, ale Japończyk tak naprawdę nic nie próbował uszkodzić Pudziana przez całą walkę...
Ten pojedynek pokazał największe braki Pudzianowskiego - kondycja, która wystarcza w pierwszych 2 minutach na 100%, w kolejnych 2 na 50%, a przez resztę walki to juz łapanie powietrza... Ponadto Pudzian ma bardzo słabe umiejętności bokserskie, szczerze mówiąc (i bez sarkazmu) lepiej technicznie bije mój ośmioletni brat, bo przynajmniej potrafi bić z każdej płaszczyzny i potrafi uderzyć z całego ciała. Pudzianowski musi się dużo szkolić w uderzaniu, zarówno leżącego zawodnika jak i na stojąco. Tak naprawdę, z tą siłą i dynamiką wystarczyło przeprowadzić kilka akcji lewy-prawy proste, jak by się całkowicie zasłonił to kolano, a jak by dążył do zwarcia to odsunięcie się. Myślę, że taka była też taktyka, ale Pudzianowski kompletnie nie potrafi uderzać rękoma.
Ponadto Pudzianowski nie walczył zbyt inteligentnie. Obejmowanie się stojąc może i jest dobrym rozwiązanie, gdy nie ma się juz kompletnie sił, ale absolutnie nie na początku walki.
Dobrym aspektem w tej walce jest za to skuteczne obalania - Pudzian w tej kwestii bardzo fajnie sobie radził, choć nie zawsze było to techniczne, to dużo nadrabia siłą i te suplesy, które nigdy nie wyszłyby zawodniko bez nadludzkiej siły, to Pudzianowi wychodzą.
Dobrze też, że zdaje sobie sprawę ze swoich umiejętności określając się żółtodziobem. Myślę, że ta walka pokazała mu, że jeszcze nie czas na Amerykę do której się wybiera za 2 tygodnie na dość trudną walkę z Sylvią. Sam określił, że "nie wiem jak to będzie", szkoda że tak późno. Moim zdanie trochę głupim zachowaniem jest podpisywanie dwóch kontrktów z dwoma konkretnymi zawodnikami w przestrzeni dwóch tygodni. A co gdyby Pudzian zostałby skontuzjowany - np. złamany nos? Kto wie, czy nie nadciągnął jakiegoś mięśnia?
Aczkolwiek dobre show.
Przed Mariuszem duuuużo pracy i jeśli będzie robił postępy szybko to za jakieś 3 lata może staczać bardzo poważne walki, ale do tego czasu to ja go widzę w 10 walkach z podobnymi zawodnikami do Japońca.
Jest jeszcze jeden szkopół - bycie takim koksem w sportach walki nie popłaca. Te mięśnie przydadzą mu się może do rzucaniem przeciwnikami i siły w parterze, ale to nie rekompensje wielkich strat w kondycji.
Poza tym taka siła w podnoszeniu ciężarów niemusi w pełni odzwierciedlać siły uderzenia, o czym zapominają np. Polscy komentatorzy, np. Pudzian od Mike'a Tysona, śmiem twierdzić ma 100 razy lżejszy cios...
To taka krótka analiza tej walki. 
Offline
Tony Thompson (34-2-0) vs. Friday Ahunanya (24-6-3) 1,15 - 30,00 - 5,00
Typ: 1
Sposób roztrzygnięcia: Na punkty.
Jest to walka, która jest najbardzej przewidywalna ze wszystkich dotychczasowych, które mialem przyjemność typować. Tony Thompson to bardzo dojrzały, dobry technicznie i wysoki (197cm) bokser. Przegrał jedynie na początku kariery i dał bardzo trudną walkę Wladimirowi Kliczko, w ktorej przegral przez nokaut w 11 rundzie. Tony charakteryzuje się świetną obroną i bardzo dobrym czuciem dystansu. Ponadto potrafi dobrze trzymać zawodnika na dystans, jest doświadczony. Ahunanya nie ma nic do zaoferowania przeciwko tak niewygodnemu zawodnikowi jak Thompson. Ponadto jak na wagę ciężko jest niski (187cm.). Swoją ostatnią walkę stoczył z Tuą wysoko przegrywając na punkty, jednak nie przegrał przed czasem z tym jednym z największych puncherów wagi ciężkiej, dlatego z Thompsonem również typuje łatwe zwycięstwo na punkty.
Offline
Andre Ward (21-0-0) - Allan Green (29-1-0) 1,12 - 34,00 - 5,50
Typ: 1
Sposób roztrzygnięcia: na punkty
Jest to walka trudniejsza do wytypowania, niż poprzednia Thompsona, a kurs jest zaniżony i to mocno (w mojej opinie powinno być jakieś 1,30).
W turnieju super six Ward pierwsza walkę wygrał z faworyzowanym Kesslerem. Po tej walce jest uważany za wielki talent, w Ameryce sypią się pochlebne opinie na jego temat, ale ja mam inne zdanie o tym zawodniku. Według mnie jest przynajmniej kilku lepszyc zawodników w super średniej od Warda (Dirrell, Bute, Abraham). Ward charakteryzuje się dość dojrzałym boksem, jak na tak młodego zawodnika, mało się porusza, ale szybko zadaje ciosy, dość dużo uderzeń na dolne partie, które osłabiają rywala. Ward ma dobrą obronę, można powiedzieć, że jego obrona polega na zdominowaniu walki, wyprzedzaniu rywala w zadawaniu ciosów i uciekaniu na nogach. Nie jest to jednak typ zawodnika, który po ringu biega w ciągu 12 rund podobną odegłość do martończyków, raczej stoi w miejscu i bije się na środku ringu. Ward nie zadaje, aż tak dużo ciosów.
Green jedyną swoją walkę przegrał z Edisonem Mirandą wysoko na punkty w 2007 roku. Była to jego najważniejsza walka w karierze i wyraźnie spalił się psychicznie. W tym turnieju walka z Wardem będzie jeszcze bardziej istotna - przed większą publicznością. Green dysponuje mocnym ciosem i z pewnością jest niebezpieczny, ale Ward powinien sobie poradzić z chaotycznymi atakami zestresowanego Greena.
Reansumując daje zdecydowanie większe Wardowi - Green nie zasłużył na udział w tym turnieju i szybko z niego odpadnie przegrywając zarówno z Wardem, jak i z Kesslerem (ostatnia walka).
Nie radzę jednak stawiać na Warda - kurs jest za niski względem ryzyka.
Offline
Kurekq napisał:
Tony Thompson (34-2-0) vs. Friday Ahunanya (24-6-3) 1,15 - 30,00 - 5,00
Typ: 1
Sposób roztrzygnięcia: Na punkty.
Jest to walka, która jest najbardzej przewidywalna ze wszystkich dotychczasowych, które mialem przyjemność typować. Tony Thompson to bardzo dojrzały, dobry technicznie i wysoki (197cm) bokser. Przegrał jedynie na początku kariery i dał bardzo trudną walkę Wladimirowi Kliczko, w ktorej przegral przez nokaut w 11 rundzie. Tony charakteryzuje się świetną obroną i bardzo dobrym czuciem dystansu. Ponadto potrafi dobrze trzymać zawodnika na dystans, jest doświadczony. Ahunanya nie ma nic do zaoferowania przeciwko tak niewygodnemu zawodnikowi jak Thompson. Ponadto jak na wagę ciężko jest niski (187cm.). Swoją ostatnią walkę stoczył z Tuą wysoko przegrywając na punkty, jednak nie przegrał przed czasem z tym jednym z największych puncherów wagi ciężkiej, dlatego z Thompsonem również typuje łatwe zwycięstwo na punkty.
Odwołane.
Offline
Kurekq napisał:
Andre Ward (21-0-0) - Allan Green (29-1-0) 1,12 - 34,00 - 5,50
Typ: 1
Sposób roztrzygnięcia: na punkty
Andre Ward bez żadnych problemów wypunktował Greena cały czas prowadząc walkę w zwarciu (dość dziwna sytuacja). Green udowodnił, że nie nadaje się do turnieju znacznie odbiegając umiejętnościami od każdego.
Offline
Będzie bez analizy, ale za to ze stawkami. Mam nadzieję, że yield będzie dodatni.
Wirtualny kapitał: 1000pln
Kupon 1
Enzo Maccarinelli v Alexander Frenkel 2 2,15
300 x 2,15= 645
Kupon 2
James De Gale v Carl Dilks 1 1,10
Przemysław Saleta v Marcin Najman 1 1,25
700 x 1,37= 962,50
Offline
Kurekq napisał:
Będzie bez analizy, ale za to ze stawkami. Mam nadzieję, że yield będzie dodatni.
Wirtualny kapitał: 1000pln
Kupon 1
Enzo Maccarinelli v Alexander Frenkel 2 2,15 KO Frenkel
300 x 2,15= 645
Kupon 2
James De Gale v Carl Dilks 1 1,10 TKO De Gale
Przemysław Saleta v Marcin Najman 1 1,25 Submission Saleta
700 x 1,37= 962,50
Kapitał: 1607,50
Zysk: + 607,50
Offline
Kupon 3
Shane Mosley v Sergio Mora 1 1,35 (zdecydowanie zawyżony kurs na Mosleya, który reprezentuje inną klasę niż Mora)
607,50 x 1,35= 820,13
Kupon 4
Mosley by KO, TKO or DQ
212,62 x 3,30= 701,66
Ostatnio edytowany przez Kurekq (2010-09-19 01:19:37)
Offline
Kurekq napisał:
Kupon 3
Shane Mosley v Sergio Mora 1 1,35 Remis
607,50 x 1,35= 820,13
Kupon 4
Mosley by KO, TKO or DQ
212,62 x 3,30= 701,66
Zysk: - 820,12 PLN
Kapitał: 787,38
Offline
Kurekq napisał:
Kupon 5
Włodarczyk v Robinson
Włodarczyk pomiędzy 7. a 12. rundą
350 x 3,00= 1050
Kupon 6
Wlodarczyk v Robinson
Włodarczyk na punkty
250 x 4,50= 1125
Zysk: + 525 PLN
Kapitał: 1312,38
Offline
