Strony: 1
Kilka dni temu UEFA pogroziła palcem Polsce i Ukrainie w kwestii "poślizgów" organizacyjcych związanych z Euro 2012. - Nie ma takiej możliwości, żebyśmy coś spiep… i odebrali nam Euro. Ja tylko dziękuję Platiniemu, mógłbym mu powiedzieć "Merci Michel", że pogroził palcem - mówi Sportowym Faktom Jan Tomaszewski, legendarny polski bramkarz.
- Nie ma takiej możliwości, żebyśmy coś spiep… i odebrali nam Euro. Ja tylko dziękuje Platiniemu. Mógłbym mu powiedzieć "Merci Michel", że pogroził palcem. To nie są mistrzostwa Kaczyńskiego czy Tuska. To są mistrzostwa narodowe, sprawa narodowa i wszyscy jesteśmy odpowiedzialni - mówi Tomaszewski. Bramkarz reprezentacji Polski jest zbulwersowany faktem, że niektórzy politycy nie poczuwają się do pomocy przy organizacji mistrzostw. Tomaszewski trafnie zauważa, że politycy powinny wspierać to przedsięwzięcie, a nie odcinać się. - Jak usłyszałem jednego posła, który powiedział, że życzę wam, aby te budowle i to wszystko udało się, to ja pytam się komu on życzy? Przecież jeśli mu się nie uda, to będzie jego klęska! Chryste panie! - grzmi.
Były znakomity reprezentant Polski przy tej okazji przypomina sytuację, która miała miejsce cztery lata temu w Portugalii. Tam również były problemy organizacyjne, ale ostatecznie Euro odbyło się i było świetnym widowiskiem. - Ja tylko przypomnę tym wszystkim posłom, że w Portugalii jest bardziej komiczny parlament niż u nas i tam kiedy okazało się, że dostali Euro, to po raz pierwszy zdarzyło się, że 100 proc. było za. I zrobili mistrzostwa! Dlatego ja nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie zrobili tych mistrzostw - dodaje Tomaszewski.
Byłego bramkarza irytują słowa Włochów, którzy powiedzieli, że jeśli Polska i Ukraina nie zdążą z przygotowaniami, to oni chętnie przejmą tą imprezę. - Ja jeszcze raz dziękuję Platiniemu. On chce nam pomóc, tak samo jak Beckenbauer - w przeciwieństwie do tego Włocha, który zachowuje się jak padl... i mówi, że jak oni nie zdążą, to my jesteśmy gotowi. Ale ja przepraszam. Gotowi to są Niemcy, Anglicy. Jeśli jemu zależy, żeby mistrzostwa odbyły się w fajnych warunkach, to powinien nam pomóc. Niech ten Włoch zda sobie sprawę, że po 2012 roku włoskie drużyny będą przyjeżdżać do Polski grać mecze pucharowe i w jego interesie jest, żeby grały na nowych obiektach - zakończył Jan Tomaszewski.
Offline
a wy co o tym myslicie ? ja byłem bardzo zadowolony z tego ze zostalismy organizatorami euro ale teraz widze ze radosc moze byla przedwczesna; co z tego ze mamy euro skoro nawet nie potrafimy wybudowac porządnych stadionów? co z tego ze są juz plany ale jakos budowa stadionow nie ruszyła... jak tak dalej pojdzie to mistrzostwa beda jeszcze we włoszech;]
Offline
Już po wybraniu Polski i Ukrainy na organizatora ME 2012 wiedziałem, że będą problemy. Jednak jak popatrzymy na ostatnio wielkie imprezy sportowe takie jak ME w Portugalii czy Igrzyska olimpijskie w Grecjii, to tam też były problemy, a sobie z nimi poradzono. Trzeba też przyznać, że np. MŚ w Niemczech zostały zorganizowane bez najmniejszych problemów, ale nie to jest ważne: najważniejsze jest by cała impreza się odbyła. Jestem w 100% przekonany że ME w 2012 odbędą się u nas i u naszych sąsiadów. Boję się jednak o poziom przygotowania, bo wszyscy patrzymy na stadiony, a pomyślmy także o takich rzeczach jak np. hotele. Gdy ME w 2012 będą pokazywane w telewizji, mogą wyglądać pięknie. Oby nie tylko stadiony były "wspaniałe". Mam nadzieje, że przyjezdni kibice nie będą jednak zawiedzeni i nie pogorszą nam opinii w całej Europie...
Offline
No fakt hotele 5 gwiazdkowe to może byc kłopot... za duzo u nas to takich nie ma....zrobili w końcu te projekty stadionów ale co z tego jak nadal nie ruszyli z budową ... autostrady to porażka na całej linii juz nie wspominając o drogach w miastach... a i organizacja co do bezpieczeństwa podczas samych mistrzostw może okazać sie klęską... obawiam się również o siec handlową bo jeżeli Polacy pójda linia Grecką na Olimpiadzie ( i ceny wywindują kilkukrotnie)to zamaiast zyskac stracą duży kapitał....
Offline
Strony: 1
